Legenda Manchesteru United ujawnia wstrząsające szczegóły: Piłem przed meczami

Maciej Walasek
18.10.2018 12:26
Paul Scholes
fot. ASSOCIATED PRESS/East News

Paul Scholes w szczerym wywiadzie opowiedział o swoich początkach kariery w Manchesterze United. Były pomocnik ujawnił, że mało brakowało, a mógłby zmarnować swoją piłkarską karierę przez alkohol.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Paul Scholes to obok Ryana Giggsa legendarny zawodnik Manchesteru United. Jednak żaden z kibiców nie wiedział, że los piłkarza mógł wyglądać zupełnie inaczej. Anglik opowiedział o znajomych, przez których jego kariera mogłaby potoczyć się w innym kierunku.

– Musiałem wydostać się z tego otoczenia. Piłem w czwartek, piątek, sobotę, niedzielę, a czasami w poniedziałek. Robiłem to też przed meczami. Wychowałem się wśród kultury, w której spożywało się alkohol nawet w autokarze w drodze na mecz – tłumaczył.

Zobacz także

– To była kultura oparta o klasę robotniczą oglądającą piłkę nożną. Wiem, że wciąż tak się dzieje, bo mam kumpli, którzy przyjeżdżają na mecze. Chciałbym pójść wraz z nimi, być normalnym fanem, ale nie sądzę, aby miało to być łatwe – dodał.

Scholes doskonale zdawał sobie sprawę, że musi zerwać kontakty ze znajomymi, zwłaszcza, gdy zaczął występować w narodowej reprezentacji.

– Nie jest to otoczenie, w którym chcesz się znajdować jako piłkarz. Wybrano mnie do reprezentacji Anglii i pamiętam, że pomyślałem wtedy "muszę się stamtąd wydostać”.  Piłem, miałem nadwagę, musiałem schudnąć. Potrzebowałem ich opuścić, ale moi znajomi nie mieli z tym problemu – zakończył.

RadioZET.pl/espn.com/MW

Paul Scholes rozegrał w barwach „Czerwonych Diabłów” łącznie 707 meczów, w których strzelił 149 bramek.