Zamknij

Obwinia się za śmierć Diego Maradony. Mógł temu zapobiec?

Maciej Walasek
17.08.2022 12:16
Christo Stoiczkow
fot. imago/Golovanov + Kivrin/EAST NEWS

Christo Stoiczkow udzielił wywiadu telewizji ESPN, w którym opowiadał o swojej relacji z Diego Maradoną. W rozmowie były bułgarski piłkarz przyznał, że zastanawia się, czy zrobił wszystko dla tej przyjaźni, uważając, że mógłby zapobiec śmierci legendy futbolu.

Christo Stoiczkow w długiej rozmowie z ESPN opowiadał o swojej przyjaźni z Diego Maradoną. Mimo że od śmierci wybitnego piłkarza minęły prawie dwa lata, on wciąż nie może pogodzić się z jego odejściem.

- Czuję się winny, że nie odsunąłem go wtedy od sępów, które otoczyły Diego. Inaczej nie da się tych ludzi nazwać, denerwowali mnie ci mężczyźni w garniturach. Gdy myślę o Maradonie, zastanawiam się nad naszą przyjaźnią. I myślę, czy mogłem zrobić coś innego. Ale Diego nigdy się ode mnie nie zdystansował - mówił były piłkarz m.in. Barcelony i Parmy.

W innej części obszernego wywiadu Stoiczkow ujawnił, że po raz ostatni rozmawiała z Maradoną na początku 2016 roku. Później Argentyńczyk składał mu życzenia z okazji urodzin. Z kolei sam Bułgar nie mógł się z nim kontaktować.

Stoiczkow czuje się winny śmierci Maradony

- Diego zawsze dzwonił w moje urodziny i nigdy o nich nie zapomniał. Ja próbowałem się z nim później kontaktować, ale pewnie spał, odpoczywał, bawił się lub spacerował. Widziałem, jak bardzo cierpiał, niech spoczywa w pokoju - zaznaczył.

Skandal w we Włoszech. Córka Diego Maradony oskarża prezydenta Napoli

Diego Maradona zmarł 25 listopada 2020 roku. Przyczyną śmierci był zawał serca. Po roku czasu prokuratura oskarżyła kilku lekarzy, którzy w ostatnich latach życia opiekowali się legendą piłki nożnej o nieumyślne spowodowanie śmierci. Grozi im do 25 lat więzienia.

RadioZET.pl