Zamknij

Historia pewnego felietonu. Obrzydliwy atak na Roberta Lewandowskiego

13.04.2020 10:55
Robert Lewandowski
fot. PAP/EPA

Robert Lewandowski, kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski i jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, a przy okazji po prostu dobry człowiek, stał się ofiarą obrzydliwego ataku jednego z dziennikarzy katowickiego "Sportu". Poszło o... samochód.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W rzeczonym tytule dziennikarz Tomasz Mucha pisze: "Nowa fura »Lewego« to był prawie news dnia, omal nie zepchnął z portali kolejnych informacji o rosnącej liczbie ofiar pandemii na świecie, nie tylko w Polsce czy w Niemczech. A afiszować się dzisiaj czerwonym porsche wartym milion czegokolwiek jest zwyczajnie obrzydliwe". I dalej: "Tak wiem, Lewandowski przeznaczył milion euro na pomoc szpitalom w Polsce, i to – jak potwierdzają kolejne ośrodki – realna pomoc, która trafia do potrzebujących. Pisałem już o tym poprzednio, że coś tu jednak zgrzyta. Otóż jest to iście szlachetny gest opakowany w wyrachowaną wizerunkową reklamę – zobaczcie: daję, pomagam, solidaryzuję się… I niech wszyscy wiedzą, żeby czasem ktoś nie przeoczył! Aplauz, zachwyt i pokłony!".

Hejt na Lewandowskich. 'Milion na walkę z Covid-19. Więcej warte są ich auta'

Dziennikarz pochwalił się swoim felietonem na Twitterze, ale po kilku godzinach skasował swój wpis. Trudno było odszukać bowiem jakiegokolwiek pozytywnego komentarza, natomiast mnóstwo było tych równających go z ziemią. "To zwykły paszkwil" - piszą kibice.

"Obrzydliwy to jest ten felieton... Rozumiem, że jak zarabiam 100 razy mniej od Lewandowskiego, chociaż myślę, że dużo, dużo mniej, to jeżdżenie samochodem za 10 tys. też jest obrzydliwe?" - napisał z kolei były reprezentant Polski Jakub Rzeźniczak.

Robert Lewandowski w czasach pandemii

O co autorowi chodzi? Nie wiemy, ale najpewniej po prostu, po ludzku, zazdrości mu nowego auta, którym kilka dni temu Lewandowski przyjechał na trening Bayernu Monachium. To porsche 911 Speedster, auto warte ok. 1,3 mln zł.

Atak na Roberta Lewandowskiego jest tym bardziej nieuzasadniony, że, po pierwsze - uczciwie zapracował na to, co ma; po drugie - jeśli jakiś piłkarz obnosi się ze swoim bogactwem, to na pewno nie jest to kapitan biało-czerwonych, bo on akurat bardzo rozsądnie inwestuje pieniądze; po trzecie - co to jest za argument, że jak pandemia to trzeba jeździć, dajmy na to, multiplą, a najlepiej w ogóle nie ruszać się z domu w sytuacji, gdy odgórnie dostał pozwolenie, wręcz nakaz, na powrót do treningów w ośrodku Bayernu Monachium? Wreszcie po czwarte, Lewandowski przeznaczył milion euro na pomoc szpitalom jednoimiennym, a jego żona Anna "dorzuciła" pięć tys. posiłków dla lekarzy z jednej z warszawskich klinik. To realna pomoc, nie mająca nic wspólnego z życiem prywatnym piłkarza.

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/sportdziennik.com