Zamknij

Poruszający wpis Nicoli Zalewskiego. Tak wspomina zmarłego przed rokiem ojca

24.09.2022 16:11

- Dziś przeżywam nasze marzenie, ale bez Ciebie, choć wiem, że zawsze jesteś przy mnie, nawet jeśli nie fizycznie - napisał Nicola Zalewski w mediach społecznościowych w pierwszą rocznicę śmierci swojego ojca Krzysztofa. Mężczyzna zmarł niespełna trzy tygodnie po debiucie syna w reprezentacji Polski.

Nicola Zalewski wspomina zmarłego ojca
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/EastNews

Krzysztof Zalewski, choć w 1989 roku wraz z żoną wyjechał z Łomży do Włoch, uciekając przed wcieleniem do Ludowego Wojska Polskiego, od samego początku wychowywał syna w "polskim" duchu. Marzył, by zobaczyć na żywo debiut syna w koszulce z orzełkiem na piersi. To się udało - 5 września 2021 roku pomocnik AS Romy wszedł na boisko w wygranym wyjazdowym spotkaniu eliminacji mistrzostw świata z San Marino (7:1). Jego tata to wszystko oglądał z trybun u boku żony i córki Jessiki.

- Marzenia spełniają się, jeżeli się w nie wierzy. Po wejściu syna na boisko wzruszyłem się. Łezka zakręciła mi się w oku. Przeżyłem emocje, których nie da się opisać. Czekaliśmy na to. Byliśmy na stadionie z żoną i córką. Babcia śledziła debiut syna w Polsce - mówił Krzysztof Zalewski po tym spotkaniu w rozmowie z portalem Wirtualna Polska Sportowe Fakty. Mężczyzna miał najcięższą formę raka, z przerzutami. Niestety 24 września, a zatem niespełna trzy tygodnie po pojedynku w Serravalle, Zbigniew Boniek poinformował o śmierci Krzysztofa Zalewskiego.

Rocznica śmierci Krzysztofa Zalewskiego. Wpis Nicoli

W 12 miesięcy Nicola Zalewski zapracował sobie na miano etatowego reprezentanta Polski i coraz częściej znajduje miejsce w wyjściowym składzie. W sobotę drużyna z nim w składzie wyleciała do Cardiff, gdzie w niedzielę rozegra ostatni mecz Ligi Narodów UEFA z Walią. Remis pozwoli biało-czerwonym na utrzymanie miejsca w Dywizji A. Mimo obowiązków 20-latek nie mógł jednak zapomnieć o smutnej rodzinnej rocznicy i opublikował poruszający wpis na Instagramie.

"Jak ten czas szybko leci, już minął rok, odkąd odszedłeś, a wydaje się, jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie. To zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: »Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść«" - napisał Nicola.

"Dziś przeżywam nasze marzenie, ale bez Ciebie, choć wiem, że zawsze jesteś przy mnie nawet jeśli nie fizycznie. Ile dni spędzonych razem, ile śmiechu, dyskusji, radości i problemów. Zawsze razem, bo to nas zawsze odróżniało od reszty. Jeśli stałem się dziś takim człowiekiem, zawdzięczam to głównie Tobie i Twoim naukom. Naprawdę uświadomiłeś mi wartość każdej rzeczy, każdej osoby i każdej chwili. Jestem pewien, że jesteś ze mnie dumny i dumny... Tak bardzo za Tobą tęsknię Tato" - dodał.

RadioZET.pl