Miasto wypowiedziało umowę z Ruchem Chorzów. Klub musi zwrócić miliony!

Dominik Gołdyn
29.06.2017 18:50
Miasto wypowiedziało umowę z Ruchem Chorzów. Klub musi zwrócić miliony!
fot. East News

Złamanie przez klub umowy oraz brak odpowiednich zabezpieczeń było powodem wypowiedzenia przez miasto pożyczki dla piłkarskiego Ruchu Chorzów. - Nie mogliśmy inaczej postąpić, teraz ruch jest po stronie Ruchu – powiedział prezydent miasta Andrzej Kotala.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Samorząd Chorzowa wsparł Ruch 18-milionową pożyczką wiosną 2016, kiedy klub znalazł się w finansowych tarapatach. Zabezpieczeniem pożyczki miały być m.in. pieniądze z praw telewizyjnych i transferów zawodników.

- Część z tych zabezpieczeń nie istnieje, bo Ruch spadł teraz z ekstraklasy, a piłkarzy w większości nie ma – argumentował Kotala.

Zarzucał też władzom klubu, że nie poinformowały miasta o milionowej premii obiecanej rok wcześniej piłkarzom i pracownikom. A zgodnie z umową pożyczki wszelkie dyspozycje majątkowe na kwotę powyżej 200 tys. tego wymagały.

Zobacz także

W międzyczasie w Ruchu zmienił się skład zarządu i udziałowców. Obecnie od marca 2017 klubowi szefuje Janusz Paterman, mający też najwięcej akcji Ruchu.

15 milionów w 14 dni

Chorzów wypowiadając umowę formalnie zażądał od Ruchy spłaty w ciągu 14 dniu ponad 15 mln wraz z odsetkami.

- Uspokajam kibiców, że to nie jest równoznaczne z egzekucją. Nasza decyzja wynika tylko i wyłącznie z konieczności poszanowania prawa. Musimy dbać o finanse publiczne. Prezes Paterman musiał sobie zdawać sprawę, że musimy tak postąpić – stwierdził prezydent. Przypomniał, że samorząd nie raz w przeszłości ratował Ruch z finansowych opresji.

- Miasto pożyczało pieniądze, czasem na spłatę poprzednich pożyczek, kupowało akcje. Pomagaliśmy i zawsze będziemy pomagać – zadeklarował.

Jednocześnie podkreślił, że zgodnie z uchwałą radnych, zakup kolejnych udziałów Ruchu za trzy miliony przez gminę będzie możliwy dopiero po wyłożeniu ośmiu milionów przez prywatnych właścicieli klubu.

- Środki, które dziś pojawiają się w spółce to nadal pożyczki od prywatnych inwestorów. Spółka jest zadłużana, bez zgody i wiedzy miasta. Potrzebne jest nowe porozumienie – dodał Kotala. Obecny podczas spotkania prezydenta z dziennikarzami prezes Ruchu nie chciał komentować całej sprawy.

RadioZET.pl/PAP/DG