Nie żyje 14-letni piłkarz! "Lekarze zaniedbali jego leczenie"

14.09.2018 09:46

Mateusz Jacak nie żyje. 14-letni piłkarz Znicza Pruszków zmarł w szpitalu po ponad tygodniowej walce o życie. Mama chłopca obwinia lekarzy o to, że zbagatelizowali jego problemy i zaniedbali leczenie.

Nie żyje 14-letni piłkarz! "Lekarze zaniedbali jego leczenie" fot. Faebook/Agnieszka Jacak

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dramat rozpoczął się 4 września. Mateusz wyszedł z domu do szkoły. Po kilku minutach mieszkanie opuściła jego mama i nieprzytomnego znalazła go u progu drzwi. Chłopiec natychmiast został przewieziony do szpitala w Otwocku, później trafił do Centrum Zdrowia Dziecka.

"Centrum Zdrowia Dziecka zaniedbało leczenie"

Tam jednak, jak przekazała na swoim profilu na Facebooku mama chłopca, zaniedbano leczenie chłopca. - Według kilku lekarzy, od których otrzymaliśmy nieoficjalne informacje, mówią że w CZD bardzo zaniedbało leczenie nie robiąc szybko trepanacji czaszki czy nie wstawiając zastawki - napisała pani Agnieszka Jacak. Dodała, że lekarze nie chcieli wydać jej dokumentacji medycznej syna.

- Dopiero wczoraj inny lekarz bez problemu zgrała tomografię na płytę. Pytam dlaczego nie można było tego zrobić w sobotę? W sobotę kiedy w końcu ktoś uruchomił swoje znajomości pierwszy raz od pobytu Mateusza przyszła do nas neurochirurg i kiedy zasugerowaliśmy jej trepanację to zaczęli szybko myśleć i chcieli ją wykonać ale ostatecznie stwierdzili że jest za późno - czytamy w kolejnej części wpisu, opublikowanego 10 września.

Lekarze chcieli odłączyć go od aparatury

Kontrowersje wzbudziła decyzja lekarzy, którzy dali rodzinie dwa tygodnie na znalezienie specjalisty. Jak poinformował sport.se.pl, "lekarze utrzymywali Mateusza w śpiączce farmakologicznej, ale jego stan nie poprawiał się. Dlatego rodzice dostali dwa tygodnie na znalezienie specjalisty. W innym wypadku chłopiec miał zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Po nagłośnieniu sprawy lekarze odstąpili od takiej decyzji".

Mateusz przebywał pod opieką lekarzy ponad tydzień. Zmarł w w środę wieczorem. - Matuś odszedł do boskiej drużyny piłkarskiej. Sam wybrał ten momenty. Nikt za Niego nie decydował. Odszedł otoczony bliskimi - pożegnała go jego mama.

Robert Lewandowski zaangażował się w sprawę

Mateusz Jacak był piłkarzem młodzieżowej drużyny Znicza Pruszków - tej samej, w której karierę seniorską zaczynał Robert Lewandowski. Piłkarz Bayernu Monachium był zaangażowany w sprawę chłopca. Nagrał nawet dla niego specjalny film, w którym przekazał wyrazy wsparcia.

Mateusz Jacak to kolejny piłkarz, o którego śmierci informujemy w tym tygodniu. Wcześniej w tragicznych wypadkach na drodze zginęli 20-letni Krystian Popiela i 36-letni Marcin Wąs.

RadioZET.pl/sport.se.pl/AN

Oceń