Zamknij

Mateusz Borek chciał odejść do innej telewizji

04.05.2020 09:55
Mateusz Borek mógł zmienić telewizję
fot. kadr z wideo

Mateusz Borek pojawił się w programie „Mój pierwszy raz” na „Kanale Sportowym”. W rozmowie z Tomaszem Smokowskim, dziennikarz ujawnił, że w pewnym momencie pracy w Polsacie Sport, otrzymał inną ofertę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Mateusz Borek był gościem programu „Mój pierwszy raz”. Odpowiadając na pytania Tomasza Smokowskiego, były komentator Polsatu wyjawił, że otrzymał ofertę pracy z innej telewizji, ale przegrał z przywiązaniem do stacji. Wówczas dziennikarz dostałby bardzo dobry kontrakt.

- Miałem taki moment ze dwa razy w swoim życiu, że na fali tego, że mi dobrze szło, że miałem dobry okres zawodowy, mogłem skorzystać z korzystnej oferty, powiedzmy, innej telewizji i pójść na bardzo dobry kontrakt, z przeświadczeniem, że będę robił naprawdę bardzo fajne rzeczy. Przegrałem z sentymentem. Przegrałem z przywiązaniem. Przegrałem z przeświadczeniem, że Polsat to jest moja rodzina. Tak przez wiele lat sobie mówiliśmy – opowiadał Borek.

Koronawirus w klubie reprezentanta Polski. Kolejny piłkarz zarażony

- Kiedyś Janusz Basałaj był szefem sportu w TVP, zaproponował mi pracę. Kilka razy miałem taką ofertę, ale wtedy byłem chyba najbliżej takiej decyzji, bo go znałem i wiedziałem, że jak się umówimy na jakieś kompetencje i fajne rzeczy, które mamy zrobić, to dotrzyma słowa. Wtedy byłem człowiekiem, który musiał patrzeć na finanse, bo to była dla mnie szansa na kupno mieszkania, przejście na inne warunki finansowe. Tym też podyktowana była moja myśl, że może zmienię stację – dodał.

Mateusz Borek mógł przejść do TVP

Mateusz Borek podkreślił, że tuż przed decyzją zadzwonił do niego Piotr Nurowski i poprosił o spotkanie z władzami Polsatu. Wtedy komentator dowiedział się, że nie może odejść.

Jeden z prezesów wstał i mówi: "Posłuchaj. Czy ty myślisz, że od nas można tak po prostu odejść? Co to w ogóle jest? Przecież my jesteśmy rodziną. Nie można tak po prostu wstać, skorzystać z jakiejś oferty i sobie odejść." Wyszedłem stamtąd i porzuciłem ten pomysł. Rodzina nie pozwoliła i rodzina spowodowała, że zostałem – tłumaczył.

Więcej informacji na temat koronawirusa:

RadioZET.pl