Man. City - Tottenham: Kontrowersyjny gol na wagę awansu. Sędzia dostał "złe" powtórki [WIDEO]

18.04.2019 09:48
sport

Fernando Llorente zdobył gola na wagę awansu Tottenhamu Hotspur do półfinału Ligi Mistrzów. Hiszpan pokonał bramkarza Manchesteru City Edersona udem, ale wcześniej piłka odbiła się od jego łokcia. Jednak nie to, ale powtórki VAR, jakie obejrzał sędzia, budzą największe kontrowersje.

Kontrowersyjny gol Llorente fot. Twitter/screen
Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem gol Llorente powinien zostać uznany?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W 73. minucie Llorente najwyżej wyskoczył do piłki zagranej z rzutu rożnego. Nawet za wysoko, bo piłka spadła mu na rękę, odbiła się od uda i wpadła do siatki bezradnego Edersona. Jak się później okazało, ten gol dał Tottenhamowi awans do półfinału Champions League.

Dlaczego sędzia nie dostał właściwej powtórki?

Prowadzący to spotkanie Turek Cuneyt Cakir dostał sygnał od sędziów VAR, że Hiszpan mógł zagrać piłkę ręką. Sędzia udał się do monitora i po obejrzeniu powtórek gola uznał. I tu pojawia się problem - na przedstawionych arbitrowi nagraniach można było odnieść wrażenie, że to nie Llorente, a Kyle Walker trącił futbolówkę dłonią. Tymczasem jedna z powtórek telewizyjnych jednoznacznie rozsądza ten dylemat na niekorzyść napastnika "Kogutów".

Czy to oznacza, że sędzia popełnił błąd? - Szkoda, że VAR nie pokazał sędziemu właśnie tej powtórki. VAR jest kluczowy w takich sytuacjach. Od niego zależy, czy pokaże właściwe fragmenty i czy odpowiednio powiększy obraz. Cuneytowi Cakirowi pokazano ujęcia, które zobaczyli też telewidzowie. To za mało. Nie można mieć do Turka pretensji, nie mógł tego dostrzec na boisku. Sędzia jest zakładnikiem VAR-u, trudno powiedzieć, dlaczego nie dostał tej powtórki - ocenia ekspert Rafał Rostkowski w rozmowie ze sport.pl.

- W transmisji TV wydawało się, że sędzia podjął dobrą decyzję. Ale powtórka, którą po meczu zobaczyłem w internecie, trochę zmienia postać rzeczy. Sytuacja jest kontrowersyjna, bo piłka najpierw trafiła w łokieć przy ciele, a dopiero potem odbiła się i trafiła w udo. Do niedawna taki kontakt piłki z ręką traktowany był jako nastrzelony, przypadkowy, co akurat w ocenie ręki jest kluczowe, w odróżnieniu od oceny fauli. Jednak od niedawna UEFA nie chce bramek zdobywanych po kontakcie piłki z ręką napastnika - tłumaczy.

Wcześniej skomentował tę sytuację na Twitterze. "Uznanie gola jest zgodne z przepisami, ale niezgodne z sugestiami, jakie otrzymują sędziowie, aby nie uznawać goli po kontakcie piłki z ręką napastnika. W następnym sezonie, przy nowych przepisach, gol byłby anulowany" - napisał.

Tottenham - Ajax w półfinale Ligi Mistrzów

W szalonym meczu rewanżowym Tottenham przegrał z Manchesterem City 3:4, ale dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe awansował do półfinału Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu było 1:0 dla "Kogutów". W walce o finał ekipa z Londynu zmierzy się z Ajaxem Amsterdam.

RadioZET.pl/sport.pl/Twitter/KS

Oceń