Zamknij

Ibrahimović szczerze o uderzeniu Azpilicuety. "Zrobiłbym to ponownie"

23.11.2021 11:37
Zlatan Ibrahimović o uderzeniu Azpilicuety. "Zrobiłbym to ponownie"
fot. JORGE GUERRERO/AFP/East News

Ibrahimović w szczerej rozmowie wytłumaczył się z wielu zachowań, które były niezrozumiałe dla kibiców, w tym z agresywnego zagrania w meczu z Hiszpanią. Szwed brutalnie powalił na ziemię obrońcę rywali - Cezara Azpilicuetę. - Nie wstydzę się tego - stwierdził Ibrahimović. 

Zlatan Ibrahimović zdradził, że zaatakował Azpilicuetę, bo obrońca wyśmiał jednego ze Szwedów, gdy ten leżał na boisku.  - Zrobiłem to specjalnie. Nie wstydzę się tego, bo on wcześniej zrobił coś głupiego mojemu koledze. Zachował się wobec niego lekceważąco. To, co ja zrobiłem potem było głupie, ale dało mu do zrozumienia: nie rób ku**a takich rzeczy. Nie masz jaj, żeby zachowywać się tak wobec mnie.

Szwedzi stracili gola w 86 minucie i ostatecznie przegrali spotkanie z Hiszpanami (1:0). Drużyna Ibrahimovicia będzie walczyła o awans do MŚ w barażach.

Ibrahimović o uderzeniu Azpilicuety: nie wstydzę się tego

Za agresywne zachowanie wobec Azpilicuety Zlatan dostał żółtą kartkę, przez którą opuści pierwszy mecz barażowy swojej reprezentacji. - Nie chodziło mi o to, bym opuścił baraże, tylko o ukaranie człowieka, który wyśmiewał leżącego rywala. Nie atakuje się psa, który nie może ugryźć, tylko tego, który jest w stanie zaatakować. Co może powiedzieć Azpilicueta? Nie odezwie się lekceważąco do mnie, a zachowuje się tak wobec mojego kolegi. Ja nie postąpiłem dobrze, ale niczego bym nie zmienił. Nie wstydzę się tego – podsumował Ibra.

Ibrahimović przyznał też, że ze względu na swój wiek nieustannie odczuwa ból. - To niełatwe. Gdy budzę się, boli mnie wszystko. Dzisiaj rano czułem, że boli mnie każda część ciała. Jednak dopóki mam cele, czuję adrenalinę, będę grał dalej. Chcę być związany z piłką tak długo, jak to możliwe. Nie chcę żałować kiedyś tego, że zbyt wcześnie zakończyłem karierę. Kiedyś usiądę i powiem sobie: nie mogę tego robić dalej. Lepiej skończyć, gdy będę już  wyczerpany – zapowiedział Szwed.

Ibra nie ukrywał, że ból nie zniechęca go do gry. - Dla mnie cierpienie jest jak jedzenie śniadania. Wiele osób tego nie rozumie, bo nie doszło do sukcesu swoją ciężką pracą, tylko za sprawą internetu przyszło im to łatwo. Współczesne pokolenie nie musi zrobić wiele, by dojść wysoko. Jestem dumny, że pochodzę ze starszej generacji – stwierdził Szwed.

RadioZET.pl/Guardian/PAB