Zamknij

Tomasz Frankowski: Nie oceniajmy Paulo Sousy po meczu z Anglią [WYWIAD]

31.03.2021 08:00
Tomasz Frankowski
fot. materiały prasowe

- Nie wiem jakie założenia na mecz z Anglią będzie miał Paulo Sousa. Ja wykazuje się cierpliwością i chciałbym, aby niezależnie od wyniku nie oceniać go po tym spotkaniu – powiedział w rozmowie z RadioZET.pl Tomasz Frankowski.

Maciej Walasek, RadioZET.pl: - Jakie są Pana wrażenia po pierwszych dwóch meczach reprezentacji Polski pod wodzą Paulo Sousy?

Tomasz Frankowski: - Mam mieszane uczucia. O ile można powiedzieć, że cztery punkty były planem minimum w tych spotkaniach, to gra nie była taka, jakiej byśmy sobie życzyli. Z drugiej strony to na razie były tylko dwa mecze, więc musimy być cierpliwi. Ostrzyłem sobie zęby na starcie z Anglikami, licząc, że zagramy w najsilniejszym składzie. Tymczasem kontuzja wyeliminowała z gry Roberta Lewandowskiego.

Uważa Pan, że brak Lewandowskiego zadziała bardziej motywująco na resztę drużyny czy raczej przyniesie to odwrotny skutek?

- Oczywiście osłabienie będzie o wiele bardziej widoczne. Na pewno zawodnicy będą zmotywowani, oby tylko nie byli przemotywowani.

W pierwszych meczach Paulo Sousa zaskakuje swoimi decyzjami odnośnie składu, wprowadzając do gry nowych zawodników…

- Paulo Sousa nie podchodzi do piłkarzy na podstawie ich dotychczasowych osiągnięć w futbolu, lecz patrzy na nich przez pryzmat wyników uzyskiwanych na ostatnich treningach. Raz lepszy był Michał Helik, za drugim Kamil Glik czy Kamil Piątkowski, dlatego widzieliśmy ich w pierwszym składzie. Nie wiem jakie założenia na mecz z Anglią będzie miał nasz selekcjoner. Trudno to przewidzieć. Ja wykazuje się cierpliwością i chciałbym, aby niezależnie od wyniku, nie oceniać Paulo Sousy po tym spotkaniu.

Pan sam miał okazję grać przeciwko Anglii w eliminacjach do mistrzostw świata w Niemczech 2006. Podczas rewanżowego starcia na Old Trafford, udało się Panu doprowadzić do remisu, strzelając gola na 1:1, mimo że ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla rywali.

- W eliminacjach przegraliśmy dwa mecze z Anglią. Chociaż były to minimalne porażki i trochę nieszczęśliwe, to wciąż porażki. Mam tę satysfakcję, że udało mi się strzelić gola wyrównującego. Wtedy to był mecz drużyn o zajęcie pierwszego miejsca w tabeli, które uzyskały już awans na mundial. Wówczas jedyną rolę odgrywał prestiż o zwycięstwo w grupie.

Bramka zdobyta z Anglikami była jednym z tych trafień dla reprezentacji Polski, które szczególnie Pan wspomina?

- Strzelanie bramek jest obowiązkiem dla napastnika. To był jeden z tych goli, które wciąż są przypominane, więc nie ma co ukrywać, że darzę go szacunkiem. Ale to trafienie nie przyniosło nam sukcesu, podobnie jak parę innych ważnych bramek.

Co będzie kluczowym elementem w meczu z Anglią?

- Przede wszystkim szczelna obrona i dobra, defensywna gra całej naszej drużyny. Spotkanie rozpocznie się od wyniku 0:0 i jeśli „dowieziemy” ten wynik do końca, będziemy mogli mówić o sukcesie.

RadioZET.pl