Zamknij

Świderski wrócił do gry i strzela. To dlaczego nie przyjechał na kadrę?

26.03.2022 22:58
Absurdalna sytuacja Karola Świderskiego. Gra w klubie, choć opuścił zgrupowanie
fot. USA TODAY Network/Sipa USA/East News

Karol Świderski wyszedł w pierwszym składzie Charlotte na mecz z Cincinatti (2:0) i zdobył dla swojej ekipy dwie bramki. To o tyle niespodziewane, że klub Polaka tuż przed zgrupowaniem poinformował, że jest on kontuzjowany.

Karol Świderski w swoim czwartym meczu w MLS zdobył już czwartego gola - pokonał bramkarza Cincinatti w 6. i 55. minucie meczu. Występ Polaka w tym spotkaniu był dość nieoczekiwany. Napastnik Charlotte nie przyleciał na zgrupowanie kadry z powodu kontuzji, której doznał w spotkaniu z New England.

W związku z tym urazem Świderski miał pozostać w USA. Leczenie polskiego zawodnika miałoby trwać nawet dwa tygodnie, czyli dłużej niż całe zgrupowanie kadry. 

Karol Świderski trafia dla Charlotte

Na potwierdzenie tego, że sztab medyczny Charlotte prognozował powrót Świderskiego po tygodniu lub dwóch, Jakub Kwiatkowski, rzecznik kadry, pokazał dokument, który otrzymał sztab od amerykańskiego klubu

Świderski był powołany do kadry jako jeden z pięciu napastników. Oprócz niego Czesław Michniewicz zaprosił na zgrupowanie Krzysztofa Piątka, Arkadiusza Milika, Roberta Lewandowskiego i Adama Buksę. Po meczu ze Szkocją Milik i Piątek są kontuzjowani. To oznacza, że przed meczem ze Szwecją Czesław Michniewicz może wystawić tylko Buksę i Lewandowskiego.