Zamknij

Zbigniew Boniek "zaorał" dziennikarza TVP Sport: "Proszę nie siać paniki"

29.03.2021 13:54
Boniek zaorał Iwańskiego
fot. PAP

Robert Lewandowski z powodu kontuzji kolana nie zagra w meczu Anglia - Polska na Wembley w eliminacjach MŚ 2022. Okazuje się, że uraz nie jest tak poważny, jak mogłoby się wydać po słowach Macieja Iwańskiego z TVP Sport, który pisze nawet o zagrożeniu operacją. Prezes PZPN Zbigniew Boniek twierdzi nawet, że kapitan biało-czerwonych wystąpiłby w Londynie gdyby... to był finał MŚ.

  • Robert Lewandowski w meczu z Andorą nabawił się kontuzji kolana i nie zagra w środę z Anglią na Wembley
  • PZPN w komunikacie poinformował, że "Lewy" będzie pauzował 5-10 dni; dziennikarz TVP Maciej Iwański twierdzi zaś, że nie można wykluczyć operacji i co najmniej miesięcznej pauzy
  • Na jego słowa zareagowali prezes PZPN Zbigniew Boniek i rzecznik prasowy Jakub Kwiatkowski, którzy "zaorali" Iwańskiego

Robert Lewandowski w niedzielę poprowadził reprezentację Polski do zwycięstwa z Andorą 3:0. Napastnik Bayernu Monachium zdobył dwa gole i po 63. minutach opuścił boisko. Początkowo wydawało się, że kapitan zrobił swoje i dostał nieco więcej czasu na odpoczynek przed wyjazdowym starciem z Anglią. Dość szybko okazało się jednak, że zmiana była podyktowana kontuzją kolana.

W poniedziałek Polski Związek Piłki Nożnej potwierdził, że "Lewy" nie pojedzie z drużyną do Londynu. "Robert Lewandowski z powodu urazu nie zagra w środowym meczu eliminacji mistrzostw świata 2022 przeciwko Anglii w Londynie. Badania kliniczne i obrazowe wykazały uszkodzenie więzadła pobocznego prawego kolana. Krótki czas pozostający do kolejnego meczu kadry wyklucza udział kapitana reprezentacji w tym spotkaniu. Wiązałoby się to ze zbyt dużym ryzykiem pogłębienia urazu. Taka decyzja jest jedyną słuszną, mając na uwadze zbliżający się turniej EURO 2020" - napisano w komunikacie. Dodano, że lider kadry będzie pauzował 5-10 dni. To jednak nie uspokoiło opinii publicznej.

Kontuzja Lewandowskiego: operacja czy prewencja?

Dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański przekazał zgoła odmienny, zdecydowanie mniej optymistyczny scenariusz. "Jeszcze nie wiadomo czy potrzebna będzie operacja. Według pierwszej diagnozy: miesiąc przerwy. W najgorszym scenariuszu zagrożone mogłoby być Euro, ale - na razie nie idźmy tak daleko" - napisał na Twitterze.

Jego słowa odbiły się szerokim echem. Dotarły też do władz związku. Prezes Zbigniew Boniek i rzecznik prasowy Jakub Kwiatkowski - mówiąc kolokwialnie - "zaorali" Iwańskiego i poprosili, by "nie siał paniki".

"Nie piszcie bzdur. Gdyby mecz z Anglią był o tytuł MŚ to Robert Lewandowski, pewnie by grał. Za 5/6 dni będzie po problemie (słowa i analiza lekarzy). Proszę nie siać paniki" - napisał Zbigniew Boniek.

Bezpośrednio do Iwańskiego zwrócił się Jakub Kwiatkowski. "Maciek, nie wiem, kto wystawił diagnozę, na którą się powołujesz, ale nasz doktor, który był z RL na badaniu, wystawił taką: 5-10 dni. Nie rozsiewaj proszę nieprawdziwych informacji" - przypomniał rzecznik i potwierdził to, co zawarte było w komunikacje piłkarskiej centrali w Polsce.

Dziennikarz TVP Sport nie dał za wygraną i odparł, że "nie powie, od kogo to usłyszał", ale chętnie przekona się, że nie ma racji.

Mecz Anglia - Polska odbędzie się w środę 31 marca. Trener Paulo Sousa będzie miał do dyspozycji trzech napastników: Krzysztofa Piątka, Arkadiusza Milika i Karola Świderskiego.

RadioZET.pl/Twitter/laczynaspilka.pl