Zamknij

Jerzy Dudek: nie możemy wywiesić białej flagi. Z Anglikami trzeba iść na wojnę

30.03.2021 21:18
Jerzy Dudek podczas meczu legend Liverpolu i Realu Madryt w 2018 roku
fot. shutterstock

Mecz z Anglią będzie bardzo ciężki. To gospodarze poprowadzą grę, a my stworzymy kilka akcji, które trzeba wykorzystać. Nie możemy powiedzieć: „nie ma Roberta” i się poddać. Zawodnicy, którzy wyjdą na boisko, muszą wziąć na siebie odpowiedzialność – powiedział w rozmowie z RadioZET.pl były reprezentant Polski Jerzy Dudek.

  • Dobre drużyny scalają się i rodzą w trudnych momentach. I te trudne momenty na pewno z Anglikami będziemy musieli przeżyć – stwierdził Jerzy Dudek
  • Były bramkarz Liverpoolu i Realu Madryt uważa, że w meczu z Anglią dużo będzie zależało od nastawienia zespołu
  • Musimy grać z Anglika totalną wojnę, czyli bardzo agresywnie. Tak jak Węgrzy przeciwko nam. Mam nadzieję, że mimo tego, iż mamy braki w składzie, właśnie taką grę zaproponujemy – powiedział 60-krotny reprezentacji

Na początku zapytam o mecze z Andorą i Węgrami. Jak Pan ocenia pierwsze mecze reprezentacji pod wodzą Sousy?

Jerzy Dudek, 60-krotny reprezentant Polski: Skupiłbym się na pozytywach. Wszyscy myślą, że to musi być samograj. Wiadomo, że są niedociągnięcia, trener szuka ustawienia, ma prawo do błędów personalnych. Natomiast podoba się zarządzenie drużyną podczas meczu. Trener nie bał się zmienić ustawienia, jak np. z Węgrami. Można było mówić, że to posunięcie pod wpływem chwili. A według mnie ono było już wcześniej przemyślane i przygotowane. Trener już przed meczem miał gotowe scenariusze, jak trzeba reagować, zarządzać meczem.

Mecz z Andorą także był według Pana udany? Drużynę krytykowano za nudny styl gry, nadmiar wrzutek..

W meczu z Andorą trener również dobrze zarządzał drużyną. Nie bał się, że się otworzymy i możemy stracić bramkę przez ustawienie, tylko stawiał absolutnie na jedną kartę. Na mnie to zrobiło dobre wrażenie. Do tego skład: na boisku pojawił się 17-letni debiutant. Nie pamiętam takich czasów, żeby 17-letni chłopak pojawiał się na boisku w meczu o stawkę, by któryś trener w początkowej fazie eliminacji wpuszczał gracza w tym wieku.

Teraz przed nami spotkanie z drużyną o nieporównywalnie większej jakości i potencjale. O sile Anglii nie trzeba nikogo przekonywać, więc zapytam o naszą reprezentację. Gdzie my jesteśmy najmocniejsi? Co może być naszym atutem w tak ciężkim spotkaniu?

Na pewno w meczu z takim przeciwnikiem jak Anglia to oni będą prowadzić grę, czekać na swoją okazję. Za dużo akcji nie będziemy mieli. Kontrataków, które stanowiły przez wiele lat naszą siłę, również. Stworzymy jedną – dwie akcje, więc musimy je wykorzystać. Mecz będzie bardzo ciężki.

Drużyna musi być zmobilizowana. Nie możemy narzekać, że brakuje Lewego itd. Jest wielu innych zawodników, którzy mają potencjał i oni muszą wziąć ciężar odpowiedzialności na siebie, bo reprezentacja nie może się poddać pomimo tych wszystkich problemów. Dobre drużyny scalają się i rodzą w trudnych momentach. I te trudne momenty na pewno z Anglikami będziemy musieli przeżyć.

Drużyna jest osłabiona. Na Wembley na pewno zabraknie Roberta Lewandowskiego. Takiego zawodnika da się zastąpić?

Na pewno sprawy się skomplikowały i jesteśmy w dużo cięższej sytuacji, niż sądziliśmy. Lewandowskiego zastąpić jest ciężko. Trener musi nieco zmienić swój pierwszy, ofensywny plan. W pierwszym meczu nieco przesadnie postawiliśmy na wariant ofensywny. Zazwyczaj trenerzy budują zespoły od tyłu, defensywy, żeby nie stracić gola. Sousa zaproponował coś odwrotnego – konstruowanie drużyny od linii ataku. Wydaje mi się, że przed meczem z Anglią najpierw będzie musiał pomyśleć jak zabezpieczyć się przed utratą bramki.

Jak temu zapobiec w meczu z przeciwnikiem, który ma tak klasowych zawodników?

Postarałbym się zagrać z trójką stoperów I 2 wahadłowymi. Już wcześniej trenerowi się to układało. Anglicy mają bardzo silnych zawodników na skrzydłach i tych piłkarzy musimy jakoś powstrzymać. Trzeba zagęścić środek pola i grać z nimi totalną wojnę, czyli bardzo agresywnie, tak jak Węgrzy. Mam nadzieję, że mimo tego, iż mamy braki, właśnie taką grę zaproponujemy.

Z jakim zespołem zagramy na Wembley? Jak Pan ocenia reprezentację Anglii z perspektywy ostatnich meczów?

To bardzo podobny zespół do tego z 2012 roku z Gerrardem, Lampardem, Terrym, Scholesem. Brakowało im bramkarza, a teraz wydaje się, że jest paru młodych perspektywicznych zawodników o dużych umiejętnościach. Mogliby spokojnie grać na dwa składy i nie stracić na jakości.

Ale ta drużyna jest dalej w budowie. Oglądałem ostatnie spotkania: z San Marino (5:0 dla Anglii - przyp. red) to była zabawa, gierka, ale z Albanią (Anglicy wygrali 0:2) nie było aż tak kolorowo. Na tym poziomie trzeba grać cierpliwie, czekać na okazje, które "rozwiążą" spotkanie. Podejrzewam, że z nami też będą chcieli tak zagrać. My musimy być gotowi, by przeciwstawić się temu COVID-owi, który nas pokiereszował i najlepszą odpowiedzią będzie dobry występ z Anglią. Nie ma co lamentować, płakać czy wywieszać białej flagi, czekać na najniższy wymiar kary, tylko dać od siebie jak najwięcej i postarać się przeciwstawić losowi.

Polska - Anglia: kiedy mecz? O której godzinie gramy?

Mecz Polska - Anglia rozpocznie się w środę 31 marca o 20:45. Będzie to ostatnie marcowe spotkanie eliminacji do MŚ. Kolejne rozegramy już we wrześniu, po Euro 2021. Czekają nas wtedy spotkania z Albanią (2.09), San Marino (5.09) i Anglią (8.09). 

RadioZET.pl