Zamknij

Sousa ma poważne problemy. "Ten facet nie wytrwa tu długo"

20.01.2022 12:35
Paulo Sousa
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Paulo Sousa niedawno rozpoczął nowy etap w swojej karierze, podpisując kontrakt z Flamengo. Portugalczyk zaczął swoją kadencję od wprowadzenia rygorystycznych zasad, co zdenerwowało piłkarzy. Dziennikarz Milton Neves stwierdził nawet, że nowy trener przez swoje wymogi nie zabawi długo w Brazylii.

Paulo Sousa był na ustach wszystkich Polaków, po tym jak porzucił pracę z reprezentacją Polski na rzecz Flamengo Rio de Janeiro. Na pierwszej konferencji jako nowy trener brazylijskiego klubu Portugalczyk wytłumaczył, co skłoniło go do zaakceptowania oferty. - W karierze trenera taka szansa nie zdarza się zbyt często. Flamengo zawsze było obecne w każdym zakątku świata, gdzie kocha się piłkę nożną - mówił.

Zaskarbienie sympatii kibiców to jedno, jednak równie ważną rzeczą są dobre stosunki z zawodnikami. Tych zdaje się nie mieć nowy szkoleniowiec, zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach w klubie. Sousa wprowadził w życie rygorystyczne zasady. Piłkarze muszą zjeść razem obiad po spotkaniu, nawet jeśli nie są głodni. Zakazane jest również używanie telefonu podczas lunchu.

Sousa narobił sobie wrogów w szatni

Jeden z lepiej poinformowanych dziennikarzy w Brazylii, Milton Neves, zdradził, jak na nowe zasady zareagowała szatnia. - Zawodnicy nie mogą wnosić telefonów komórkowych do stołówki w porze lunchu. Te drobne rzeczy ich zdenerwowały - mówił w programie "3º tempo".

Dodatkowo Milton pozwolił sobie na lekką szyderę w stronę Portugalczyka. - Ten facet nie wytrwa długo, co? - wypalił brazylijski dziennikarz. Przypomnijmy: były trener biało-czerwonych podpisał z Flamengo dwuletnią umowę.

RadioZET.pl/Milton Neves