Zamknij

Paulo Sousa o odejściu z kadry: Zachowałem się z powagą i uczciwością

07.01.2022 09:40
Paulo Sousa
fot. PAP/EPA

Paulo Sousa nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z odejściem z reprezentacji Polski. - Nie można mówić, że zabrakło mi powagi i uczciwości, a także szacunku, jaki okazywałem innym od początku do ostatniego dnia - powiedział w rozmowie z telewizją RTP.

Sousa po blisko roku pracy z ekipą biało-czerwonych zerwał kontrakt, by dołączyć do brazylijskiego Falemengo. Został kadrę na trzy miesiące przed barażami o awans do mistrzostw świata. - Nie boję się podejmować decyzji. Najlepsze są te, które są naszymi decyzjami - powiedział.

Wskazał, że odszedł z reprezentacji Polski, ponieważ pojawiła się możliwość dalszego rozwoju trenerskiego i wyzwań oraz szansa na tytuły. Zastrzegł, że nie bał się podjąć decyzji o rozstaniu z PZPN, pomimo spodziewanej krytyki ze strony Polaków.

Paulo Sousa o odejściu z reprezentacji Polski

- Te krytyczne reakcje w Polsce uważam za normalne, ale nie można mi zarzucać braku powagi i uczciwości, a także szacunku, jaki okazywałem innym od początku do ostatniego dnia. Dałem z siebie wszystko, abyśmy mogli osiągnęli najlepsze wyniki - stwierdził portugalski szkoleniowiec, zapewniając, że czuje "dumę" w związku z wynikami kierowanej przez niego reprezentacji.

W ocenie Sousy prowadzona przez niego drużyna zmieniła na lepszy "wzorzec gry". Wskazał, że pod jego wodzą biało-czerwoni w swoich spotkaniach "zawsze" próbowali narzucać rywalom własny styl gry i "często chcieli dominować" na boisku. - Kierowana przeze mnie ekipa była jedną z reprezentacji, która zdobyła najwięcej goli podczas eliminacji do mistrzostw świata - powiedział.

Jego zdaniem Portugalczyka negatywna reakcja Polaków na jego zamiar odejścia z reprezentacji wynikała z faktu, że "docenili oni zmiany" wprowadzone w grze biało-czerwonych przez niego oraz jego współpracowników.

Paulo Sousa, który rozwiązał kontrakt z reprezentacją Polski pod koniec grudnia, w piątek dotrze do Rio de Janeiro. W brazylijskim klubie ma zostać zaprezentowany w poniedziałek.

RadioZET.pl/PAP/Marcin Zatyka