Zamknij

Paulo Sousa broni swojej decyzji o grze bez Roberta Lewandowskiego

16.11.2021 09:46
Paulo Sousa broni swojej decyzji o grze bez Roberta Lewandowskiego
fot. PAP/EPA

Robert Lewandowski i Kamil Glik decyzją selekcjonera Paulo Sousy nie wystąpili w poniedziałkowym spotkaniu el. MŚ 2022 z Węgrami. Reprezentacja Polski przegrała na PGE Narodowym i może stracić rozstawienie w barażach, a mimo to Portugalczyk przekonywał, że swojego postanowienia by nie zmienił. - Uważam, że to była dobra decyzja - ocenił na konferencji prasowej.

Reprezentacja Polski w poniedziałkowym spotkaniu el. MŚ 2022 z Węgrami musiała radzić sobie bez trzech liderów - Grzegorz Kychowiak musiał pauzować za nadmiar żółtych kartek, Kamil Glik był oszczędzany na baraż, gdyż jemu również groziła karna absencja [podobnie jak np. Klichowi, który takie napomnienie właśnie ujrzał - red.], natomiast Robert Lewandowski dostał wolne, bo takie były ustalenia pomiędzy zawodnikiem i sztabem szkoleniowym.

- Już na początku zgrupowania trener Sousa uzgodnił z Robertem, że jeśli sytuacja będzie rozstrzygnięta, to zagra cały mecz z Andorą, a z Węgrami nie pojawi się na boisku - mówił rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski. I rzeczywiście, kwestia udziału w barażach była rozstrzygnięta, ale gra toczyła się jeszcze o rozstawienie, co pozwoliłoby rozegrać półfinał play-offów na własnym stadionie, przed własną publicznością i uniknąć europejskich potęg takich jak Włochy czy Portugalia. Po porażce trzeba liczyć na pomoc Belgii oraz Czarnogóry, a Paulo Sousa musiał się gęsto tłumaczyć ze swojej decyzji o rezygnacji z "Lewego" i Glika.

Polska - Węgry: Paulo Sousa o grze bez Lewandowskiego i Glika

- Oczywiście łatwo jest gdybać po meczu... Ale my nie zadajemy takich pytań. Podejmujemy decyzje przed faktem. Nie jestem osobą, która boi się podejmować decyzję. Cały czas uważam, że była ona dobra. Chodzi o to, aby nasza drużyna się rozwijała. Była możliwość sprawdzenia zespołu bez Roberta czy Kamila Glika. W przyszłości nie zawsze będziemy mogli z nich korzystać, dlatego zdobycie doświadczenia przez młodych piłkarzy jest ważne. W momencie, gdy zrealizowaliśmy jeden z celów, czyli udział w barażach, uznaliśmy, że to dobry moment, aby młodsi piłkarze mogli wykazać się w takim starciu - tłumaczył portugalski szkoleniowiec.

Jednocześnie zaprzeczył, jakoby to Bayern Monachium wywierał presję, żeby oszczędzić polskiego napastnika.

- Tu nie chodzi o klub. Tu chodzi o moją decyzję. Podjęliśmy taką, a nie inną i musimy teraz wziąć za to odpowiedzialność. Dzisiaj podjąłbym taką samą. Graliśmy u siebie i chcę, żeby inni piłkarze również się rozwijali. Właśnie w takich meczach jak dzisiaj, gdy mają za plecami swoich fanów, wsparcie - dodał.

Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego miejsce w pierwszym składzie reprezentacji Polski znalazł Krzysztof Piątek. W miejsce Glika wystąpił Tomasz Kędziora, a jego partnerami w defensywie byli Jan Bednarek i Paweł Dawidowicz. Biało-czerwoni przegrali z Węgrami 1:2, a jedynego gola dla gospodarzy zdobył Karol Świderski.

RadioZET.pl/PAP, cegl, bia, pp