Zamknij

Niezwykłe pożegnanie Szczęsnego z Fabiańskim. "Dziękuję za każdą chwilę"

10.10.2021 13:35
Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański na treningu w 2010 roku
fot. PA Wire/Press Association Images/EAST NEWS

Wojciech Szczęsny za pośrednictwem Instagrama pożegnał Łukasza Fabiańskiego, który rywalizował z nim o miejsce w bramce kadry przez kilkanaście lat. - Długa ta nasza wspólna droga. Wiedz, że dla tej reprezentacji byłeś wyjątkowy, tak jak dla mnie wyjątkowa była rywalizacja z Tobą – napisał bramkarz Juventusu.

Łukaszu, długa ta nasza wspólna droga… raz Ty, raz ja i tak na zmianę, ale dzisiaj dzień jest tylko Twój. I choć Twoja skromność nie pozwoli Ci się do tego przyznać, to wiedz,ze dla tej reprezentacji byłeś wyjątkowy, tak jak dla mnie wyjątkowa była rywalizacja z Tobą. Dziękuje za każda wspólną chwilę i za bycie motywacja do ciężkiej pracy – napisał na Instagramie Wojciech Szczęsny.

Bramkarz Juventusu dodał: „P.S. Jak co roku od 16 lat, 18 kwietnia czekam na wiadomość”. Obaj bramkarze obchodzą bowiem urodziny tego samego dnia.

Szpaler i owacje na stojąco. Łukasz Fabiański zakończył reprezentacyjną karierę

Łukasz Fabiański zakończył karierę. "Przeżyłem tu niesamowite chwile" 

Fabiański w drużynie narodowej zadebiutował 28 marca 2006 roku w wyjazdowym spotkaniu towarzyskim z Arabią Saudyjską (2:1), zastępując w końcówce Jerzego Dudka. Był uczestnikiem mistrzostw świata w 2006 i 2018 roku oraz mistrzostw Europy w 2008, 2016 i 2020. Z Euro 2012, którego Polska była współgospodarzem, wykluczyła go kontuzja. Razem ze spotkaniem z San Marino, Fabiański zagrał dla kadry 57-krotnie.

Fabiański od początku kariery musiał rywalizować o miejsce w bramce kadry. Na początku z Jerzym Dudkiem, Arturem Borucem czy Tomaszem Kuszczakiem, a później – przez wiele lat – z Wojciechem Szczęsnym.

Smolarek: Fabiański to zawodnik światowej klasy

- Cały splendor związany z reprezentowaniem kraju jest niesamowity i nie można tego z niczym porównać. Przeżyłem wiele wspaniałych chwil, poznałem wielu wspaniałych ludzi, nawiązałem niesamowite relacje i właśnie to jest dla mnie na pierwszym miejscu. Nie same mecze, choć może źle to brzmi, ale przebywanie w tej grupie było dla mnie najważniejsze – powiedział po meczu Fabiański.

RadioZET.pl/PAP/wkp/ bia/ pp/