Zamknij

Michniewicz wydał oświadczenie. Wstrzymuje się z pozwaniem Jadczaka

30.06.2022 16:20
Czesław Michniewicz
fot. PAP/EPA

Czesław Michniewicz wydał oficjalne oświadczenie ws. ostatnich publikacji Szymona Jadczaka dotyczących kontaktów selekcjonera z Ryszardem "Fryzjerem" Forbrichem. "Do zakończenia mundialu moi prawnicy wstrzymują się z podejmowaniem jakichkolwiek działań" - przekazał.

Przypomnijmy, że na początku tego tygodnia do wiadomości publicznej została podana informacja, że Michniewicz chce pozwać Szymona Jadczaka o naruszenie dobrego imienia. W tej sprawie wypowiadał się dla nas nawet adwokat trenera, Piotr Kruszyński.

- Artykuły Szymona Jadczaka zniesławiają Michniewicza. Ostatni tekst przelał czarę goryczy, ale chodzi też o poprzednie publikacje - powiedział w rozmowie z Radiem ZET. Chodzi o artykuł, który szczegółowo opisał wszystkie kontakty telefoniczne Michniewicza z głównym odpowiedzialnym za ustawianie meczów Ryszardem "Fryzjerem" Forbrichem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wraca afera korupcyjna. Jadczak ujawnił wyniki śledztwa ws. Michniewicza

OŚWIADCZENIE CZESŁAWA MICHNIEWICZA:

"Na co dzień łączy nas piłka. Ale niekiedy piłka potrafi także dzielić, o czym przekonałem się w ostatnich tygodniach, gdy zostałem bezpardonowo i niesprawiedliwie zaatakowany. Seria publikacji i wypowiedzi medialnych dotycząca mojego rzekomego udziału w procederze korupcyjnym uderzyła nie tylko w moje dobre imię, na które pracuję od wielu lat, ale także - a może przede wszystkim - w moją rodzinę. Najbliższe mi osoby cierpią, cierpią moi przyjaciele, również dla mnie jest to bardzo trudny okres. W końcu uznałem więc, że nie mogę na to dłużej pozwalać.

Po analizie sytuacji i rozmowach z moimi najbliższymi zdecydowałem się na podjęcie kroków prawnych wobec redaktora Szymona Jadczaka. Jestem przekonany co do słuszności tej decyzji, gdyż wiem, że wspomniane ataki są niesłuszne, a tezy stawiane w medialnych publikacjach nie mają pokrycia w faktach. Jestem osobą niewinną i tego faktu będę bronił wszystkimi dostępnymi środkami. Obrona dobrego imienia to prawo każdego obywatela i ja z tego prawa postanowiłem skorzystać.

Jednak dziś najważniejszym celem są mistrzostwa świata w Katarze, które rozpoczną się już za pięć miesięcy. Mam świadomość, że reprezentacja Polski, której jestem selekcjonerem, potrzebuje spokoju, aby dobrze przygotować się do turnieju. W tym okresie - w którym piłka znów powinna łączyć wszystkich Polaków, a nie dzielić - muszę być myślami z kadrą, a nie na sali sądowej.

Dlatego zdecydowałem, że do zakończenia mundialu moi prawnicy wstrzymują się z podejmowaniem jakichkolwiek działań w tej sprawie. Po turnieju będę walczył o swoje dobre imię. Teraz priorytetem jest dla mnie dobro reprezentacji i ta decyzja ma na celu zapewnienie jej optymalnych warunków przygotowań przed wyjazdem do Kataru. Przedstawicieli mediów proszę o uszanowanie mojej decyzji".

RadioZET.pl