Zamknij

Matty Cash zadebiutował przed polską publicznością: "Dziękuję za wsparcie"

16.11.2021 09:05
Matty Cash zadebiutował przed polską publicznością
fot. PAP/EPA

Matty Cash w poniedziałek rozegrał pierwsze minuty przed polską publicznością. Biało-czerwoni przegrali na PGE Narodowym z Węgrami 1:2 i skomplikowali sobie drogę do rozstawienia w barażach o awans na MŚ 2022. Piłkarz Aston Villi odniósł się do tych wydarzeń na Instagramie.

Matty Cash zadebiutował w reprezentacji Polski w piątkowym spotkaniu z Andorą, ale wtedy wszedł z ławki rezerwowych na ostatnie pół godziny, a mecz odbywał się na wyjeździe bez udziału kibiców biało-czerwonych. W poniedziałek 24-letni prawy wahadłowy znalazł się w wyjściowym składzie i miał okazję na murawie odśpiewać "Mazurka Dąbrowskiego" przed blisko 60-tysięczną publicznością. Na trybunach zasiadła jego rodzina, w tym pochodząca z Polski mama Barbara.

- Uczyłam Matty'ego polskiego hymnu. Śpiewaliśmy wspólnie w domu i sądzę, że przed meczem bardzo dobrze to zrobił. Teraz będziemy uczyć się wspólnie języka polskiego. Na początek może dwa razy w tygodniu. Uważam, że będzie dobrze - mówiła przed kamerami Polsatu Sport.

Matty Cash o meczu Polska - Węgry

Zawodnik Aston Villi nie spisał się jednak najlepiej, podobnie jak cała drużyna. W pierwszej połowie złapał żółtą kartkę i na drugą część spotkania już nie wyszedł. Zastąpił go Kamil Jóźwiak. Biało-czerwoni przegrali z Węgrami 1:2 i teraz muszą liczyć na pomoc rywali - konkretnie Belgii i Czarnogóry - by zachować rozstawienie w barażach o awans na mundial w Katarze. Do tych wydarzeń Cash odniósł się we wpisie na Instagramie.

"Spełniło się marzenie o rozpoczęciu mojego pierwszego meczu i zaśpiewaniu hymnu, ale wszyscy jesteśmy rozczarowani wynikiem. Dziękuję za wsparcie, które kochałem w każdej minucie" - napisał 24-latek.

To była dopiero trzecia porażka reprezentacji Polski na PGE Narodowym. Ostatnia przytrafiła się 5 marca 2014 roku w meczu towarzyskim ze Szkocją.

RadioZET.pl/polsatsport.pl