Zamknij

Michniewicz zażartował z Lewandowskiego. Ta wiadomość rozbawi każdego

12.09.2022 16:52
Czesław Michniewicz
fot. Foto Olimpik/REPORTER/East News

W poniedziałkowe popołudnie Czesław Michniewicz ogłosił powołanych na wrześniowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z mediami udzielił kilku informacji na temat kadrowiczów. Zdradził również, jaką zabawną wiadomość wysłał Robertowi Lewandowskiemu.

Czesław Michniewicz spotkał się w poniedziałek 12 września z mediami, by opowiedzieć o powołanych piłkarzach na mecze Ligi Narodów. Przypomnijmy, że 22 września w Warszawie zagramy z Holandią, by trzy dni później polecieć do Cardiff na mecz z Walią.

Selekcjoner reprezentacji Polski zaskoczył m.in. powołaniem pomocnika Pogoni Szczecin Mateusza Łęgowskiego. - Obserwowałem go już wcześniej, bardzo mi się podobał. Teraz dodatkowo zaczął grać w miarę regularnie, rozmawiałem o nim między innymi z Darkiem Adamczukiem i Marcinem Dorną. Piłkarsko oceniam go bardzo wysoko - tłumaczył swój wybór trener Polaków na spotkaniu z mediami.

Michniewicz martwił się o Milika

Oprócz tego Michniewicz przyznał, że niepokoiła go sytuacja Arkadiusza Milika. - Szczerze mówiąc, szykowałem się do trudnej rozmowy z nim. Bałem się, że zostanie w Marsylii [...] nie dawało mi to spokoju, miałem się tam pojawić i powiedzieć mu, że brak transferu i ewentualne kłopoty w klubie mogą się skończyć tym, że Arek oglądałby mundial w telewizji - zdradził.

Obawy rozwiał transfer do Juventusu. - Jestem bardzo zadowolony z tego transferu. Arek trafił do klubu top, który ma wielkie ambicje. I co ważne, trener Allegri sporo rotuje, czasem gra na dwóch napastników, więc Arek będzie miał swoje minuty. Już to zresztą widać - nie ukrywał zadowolenia trener.

Selekcjoner zażartował z Lewandowskiego

Trener Polaków ujawnił również, że wysłał zabawną wiadomość do Roberta Lewandowskiego, informującą go o powołaniu na najbliższe zgrupowanie. - Napisałem mu, iż obserwujemy jego ostatnie mecze w Barcelonie, jesteśmy pod wrażeniem i że dobrą grą zasłużył na powołanie. "Lewy" odpisał na drugi dzień, że dziękuje, bo nikt go jeszcze nigdy w ten sposób nie zapraszał na kadrę - powiedział.

RadioZET.pl