Zamknij

Lewandowski może nie zagrać w meczu ze Szkocją

Maciej Walasek
15.03.2022 13:47
Robert Lewandowski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Robert Lewandowski być może nie wystąpi w towarzyskim spotkaniu przeciwko Szkocji 24 marca. Czesław Michniewicz stanie przed trudnym zadaniem, aby zdecydować, czy dać więcej odpoczynku kapitanowi kadry przed finałowym meczem w barażach MŚ.

Robert Lewandowski we wtorek nie dokończył treningu z resztą zespołu Bayernu. Na razie nie wiadomo, czy doznał groźnego urazu. Ewentualny brak 33-latka w takim momencie byłby ciosem dla reprezentacji Polski. Przypomnijmy, że biało-czerwoni otrzymali walkowera w półfinale baraży po wykluczeniu z rywalizacji Rosji w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Wobec tego już tylko jeden mecz dzieli Polaków od upragnionego awansu na MŚ.

Zanim dojdzie do ostatecznego starcia na Stadionie Śląskim w Chorzowie, PZPN ogłosił, że 24 marca, czyli dniu, w którym Polska pierwotnie miała grać z Rosją, kadra Czesława Michniewicza poleci do Glasgow, gdzie rozegra towarzyskie spotkanie ze Szkocją.

Lewandowski nie zagra ze Szkocją?

Do debiutu Michniewicza w roli selekcjonera pozostało niecałe półtora tygodnia. Jednak już rozpoczęły się dyskusje, czy Lewandowski powinien wtedy pojawić się na boisku. Wszyscy dokładnie pamiętają, co stało się w ostatnim meczu el. MŚ z Węgrami, kiedy napastnik nie zagrał na PGE Narodowym. Mimo to sztab szkoleniowy musi poważnie przemyśleć sprawę, mając na uwadze inny mecz. Chodzi o pojedynek z Andorą, kiedy piłkarz Bayernu doznał kontuzji, która pozbawiła go udziału w wyjazdowym spotkaniu z Anglią na Wembley.

- Będę rozmawiał z Robertem Lewandowskim. Wspólnie podejmiemy decyzję, czy zagra w tym spotkaniu. W Szkocji czeka nas twardy pojedynek, rywale grają w systemie 3-5-2, mają silnych zawodników w linii obrony. Ponadto świetnie grają Milik, Piątek czy Buksa, który dzięki porozumieniu z trenerem wcześniej przyleci do nas z USA, więc mamy tu wybór - powiedziałCzesław Michniewicz podczas wtorkowego spotkania z grupą dziennikarzy.

Jednocześnie trener biało-czerwonych nie ukrywa, że przetarcie w meczu ze Szkocją będzie niezwykle istotnym elementem w kwestii przygotowań do finału baraży. - Pewne rzeczy, które będziemy próbować ze Szkotami, nie będziemy robić pod kątem Szwedów czy Czechów. Nie chcemy się odkrywać. Zachowamy na finał barażowy rzeczy, które zaczniemy trenować dopiero dzień po meczu w Glasgow – to może być np. inne ustawienie. Ze Szkocją zaczniemy systemem 3-4-3, z wysuniętym napastnikiem i być może dwiema "dziesiątkami" w drugiej linii - przyznał szkoleniowiec.

RadioZET.pl