Zamknij

Mateusz Borek załamany przed MŚ w Katarze. Opowiedział, co zobaczył na miejscu

Maciej Walasek
06.04.2022 17:35
Mateusz Borek
fot. Kanał Sportowy/YouTube screen

Mateusz Borek w najnowszym odcinku "Espressa z Matim" w Kanale Sportowym odniósł się do MŚ w Katarze. Dziennikarz udał się tam z okazji ceremonii losowania grup i był "załamany", tym, co zobaczył na miejscu.

Mateusz Borek razem z resztą zespołu TVP udał się w zeszłym tygodniu na uroczystość losowania grup na MŚ w Katarze. Będąc na miejscu, dziennikarz mógł na własne oczy zobaczyć, jak od środka wyglądają przygotowania do najważniejszego turnieju piłkarskiego świata. Jednak wrażenia są dalekie od tego, co chciałby zobaczyć miłośnik futbolu. Podczas "Espressa z Matim" w Kanale Sportowym komentator potwierdził opinie wielu fanów, którzy mówili, że w czasie katarskiej imprezy, nie będzie czuć atmosfery mundialu.

- Jadę do tego Kataru. Powiem szczerze, że jestem załamany. Mały kraj, pewnie dużo mniejszy niż województwo mazowieckie. Są tam sztuczne zbiorniki, sztuczna trawa, wszędzie jest piasek. W dodatku wyzysk ludzi, młoty pneumatyczne, które słyszy się o 2-3 w nocy. Wszędzie pył. Stadiony są blisko siebie, a galerie otwarte od godz. 15. Piwa brak. Co tam robić przez miesiąc? - wyjaśnił.

MŚ w Katarze przesiąkają krwią. Stadiony powstają za wszelką cenę

W czasie losowania grup na MŚ w Katarze Gianni Infantino przekonywał, że turniej czterolecia będzie niezapomnianym wydarzeniem w historii piłki nożnej. Borek w mocnych słowach skrytykował prezydenta FIFA i pochwalił postawę Cezarego Kuleszy.

Gorzkie słowa Mateusza Borka ws. MŚ w Katarze

- On mówi różne rzeczy, jak mu ktoś dobrze zapłaci. Nikt nie potępił ludobójstwa, które Rosja dokonuje w Ukrainie. Infantino jest głuchy na różne apele, które pojawiają się z różnych federacji. Brawa dla Cezarego Kuleszy i PZPN, którzy konsekwentnie głosowali przeciwko językowi rosyjskiemu jako kolejnemu oficjalnemu językowi FIFA.

Na koniec Mateusz Borek przyznał wprost, że nie jest fanem MŚ w Katarze. Dziennikarz Kanału Sportowego zwrócił uwagę, że takie imprezy rangi mistrzowskiej powinny być okazją dla poznania nowej kultury, kuchni i tradycji. Niestety, nie widzi tego w zbliżającym się mundialu, podkreślając, że niewielu kibiców będzie stać na wybranie się na mecz.

- W Katarze mam dziwne przekonanie, że za chwilę ci, którzy teraz pracują na budowach, założą koszulki i zapełnią stadiony. Nie za bardzo widzę szansę, by przyjechał z Polski ojciec z synem, zapłacił 17 tysięcy złotych za dwa bilety, następne kilka tysięcy za hotel i by jeden mecz kosztował go 30 tysięcy. Ta sytuacja jest dosyć trudna - zaznaczył.

MŚ w Katarze odbędą się od 21 listopada do 18 grudnia.

RadioZET.pl