Zamknij

Polakom należał się rzut karny w meczu z Albanią? Przepisy są jednoznaczne

13.10.2021 13:06
Polsce należał się rzut karny
fot. Facebook/TVP Sport/screen

Adam Buksa był faulowany w polu karnym, w związku z czym reprezentacji Polski w meczu z Albanią należała się jedenastka - orzekli zgodnie byli sędziowie Marcin Borski i Rafał Rostkowski. Do podobnych kontrowersji doszło w rywalizacji tych drużyn w Warszawie.

  1. Albania - Polska: Biało-czerwonym należał się rzut karny po faulu na Buksie
  2. Polska - Albania: W Warszawie powinien być karny dla gości

Mecz Albania - Polska był kluczowy dla obu drużyn w kontekście udziału w barażach o prawo gry w mistrzostwach świata w Katarze w 2022 roku. Biało-czerwoni zwyciężyli 1:0 po golu Karola Świderskiego z 77. minuty i przeskoczyli rywali w tabeli grupy I. Ten pojedynek mógł się jednak ułożyć inaczej, gdyby w 6. minucie francuski arbiter Claude Turpin i współpracujący z nim sędziowie VAR dostrzegli przewinienie Lorenca Trashiego na Adamie Buksie.

Napastnik New England Patriots otrzymał piłkę od Piotra Zielińskiego i został podcięty przez zawodnika rywali - najpierw przed szesnastką, a następnie w niej. Polacy domagali się wskazania na "wapno", jednak nic takiego nie nastąpiło. Słusznie? Zdaniem byłych sędziów Marcina Borskiego i Rafała Rostkowskiego - nie. Obaj rozebrali tę sytuację na czynniki pierwsze i wyjaśnili, dlaczego biało-czerwoni powinni wykonywać jedenastkę.

Albania - Polska: Biało-czerwonym należał się rzut karny po faulu na Buksie

"Moment faulu na rzut karny dla POL w 6'. Buksa pierwszy kopnął piłkę. Liczy się koniec faulu, a nie początek starcia. Koniec /atak w lewą nogę/ już w polu karnym. Buksa mógłby kontynuować bieg = RZUT KARNY (pisownia oryginalna" - napisał Borski. Odparł też zarzuty, że pierwsze kopnięcie nastąpiło przed polem karny, więc jedenastka byłaby nieuzasadniona.

"Tak - najpierw go trafił w prawą nogę tuż przed polem karnym, a potem (co tu widać) zabrał mu lewą nogę już w polu karnym. To był dynamiczny atak na granicy pola karnego, ale sędzia ma obowiązek wybrać to miejsce przewinienia, które jest korzystniejsze dla poszkodowanych" - wyjaśnił.

Jego opinię podzielił Rafał Rostkowski. "Wielu nie wie, więc wyjaśniam. Miejsce faulu to miejsce faulu, a nie tylko początek czy tylko koniec faulu. Jeśli faul trwa i ma miejsce przed polem karnym i w polu karnym lub są dwa faule, to sędzia powinien podjąć decyzję korzystniejszą dla drużyny poszkodowanej" - tłumaczył.

"Faul to między innymi niezgodne z przepisami pozbawienie rywala możliwości zagrania piłki lub podążania za piłką. Faul nie musi być mocnym uderzeniem lub kopnięciem. Czasem wystarczy subtelne przytrzymanie lub delikatne podstawienie nogi - tylko tyle, by przeszkodzić rywalowi" - podkreślił. I wyjaśnił, że Buksa miał szansę dogonić tę piłkę, co tylko utwierdza go w przekonaniu, że karny był eweidentny.

Polska - Albania: W Warszawie powinien być karny dla gości

Tak jak w Tiranie poszkodowani zostali Polacy, tak w Warszawie o niesprawiedliwości mogli mówić przyjezdni. Przy stanie 3:1 Kamil Glik brutalnie sfaulował Reya Manaja, a mimo to arbiter Maurizio Mariani nawet nie podbiegł do monitora, by przyjrzeć się tej sytuacji. Biało-czerwoni wygrali wówczas 4:1.

RadioZET.pl/Twitter