Zamknij

711 połączeń Michniewicza? "Fryzjer" zabrał głos. "Były tysiące rozmów"

01.07.2022 14:50
Czesław Michniewicz
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Ryszard "Fryzjer" Forbrich przyznał, że miał dużo częstszy kontakt z Czesławem Michniewiczem niż wspominane często 711 połączeń. - Tysiące rozmów były - powiedział, cytowany w najnowszym materiale Szymona Jadczaka na temat powiązań selekcjonera reprezentacji Polski z byłym szefem mafii piłkarskiej. W tekście szeroko omawiany jest też wątek Krzysztofa Stanowskiego.

Jadczak bardzo dokładnie opisał kontakty, do jakich dochodziło między "Fryzjerem", Michniewiczem i Stanowskim tuż po tym, jak wybuchła afera korupcyjna. W 2005 roku, zgodnie z informacjami ujawnionymi w materiale Wirtualnej Polski, tuż po zatrzymaniu sędziego Antoniego Fijarczyka Stanowski miał skontaktować się z Michniewiczem, a trener tuż po zakończeniu rozmowy próbował dodzwonić się do "Fryzjera", ale bezskutecznie. Następnie próbował nawiązać rozmowę z Forbrichem jeszcze kilka razy, w międzyczasie rozmawiając też ze Stanowskim. Udało się, gdy zadzwonił pod inny numer. Z artykułu Jadczaka dowiadujemy się też, że - jak wynika z analizy przeprowadzonej przez śledczych - szef piłkarskiej mafii używał łącznie aż 336 numerów!

Michniewicz i Stanowski mieli rozmawiać ze sobą też następnego dnia. "Z kolei kontakty na linii Fryzjer - Michniewicz zamierają na kolejne dni. Szef piłkarskiej mafii zaszywa się w swoim domu w Obrzycku, wyłącza telefony, czeka na dalszy rozwój sytuacji. Boi się zatrzymania przez wrocławskich śledczych. Po tygodniu ówczesny trener Lecha Poznań próbuje dwukrotnie dodzwonić się na kolejny numer używany przez Ryszarda Forbricha do ustawiania meczów. Bezskutecznie. Dopiero 1 czerwca Czesław Michniewicz wybiera numer zakładu fryzjerskiego konkubiny Forbricha. Rozmowa trwa ponad minutę. Później, już wieczorem, trener dzwoni na inny, nowy numer komórkowy Fryzjera i panowie przeprowadzają 10-minutową rozmowę" - opisuje Jadczak.

Relacja Michniewicza i Stanowskiego

Dziennikarz porusza też relację łączącą Michniewicza i Stanowskiego, wskazując, że selekcjoner jest ojcem chrzestnym dziecka założyciela portalu Weszło. Ponadto przypomina, że trener dwukrotnie był gościem Stanowskiego w programie Hejt Park - za drugim razem tuż po opublikowaniu przez WP głośnego tekstu pt. "Czesław Michniewicz, Lech Poznań i ustawione mecze w tle. 27 godzin rozmów z szefem piłkarskiej mafii", ale temat korupcji został zbagatelizowany. "Krzysztof Stanowski stwierdził, że w programie nie zostanie poruszony temat informacji ujawnionych przez Wirtualną Polskę, bo trener wszystko, co miał do powiedzenia w tym temacie, powiedział w lutym. A Michniewicz dziennikarzowi przytaknął. Przez kolejne dwie godziny programu temat korupcji w piłce się nie pojawił" - podkreślił, opisując program z 22 czerwca.

W kolejnym wątku Jadczak zarzuca Michniewiczowi, że ten utrzymywał stałe kontakty z "Fryzjerem", gdy na jaw zaczęły wychodzić obciążające go informacje. "Chociaż o sprawie huczało całe środowisko, a władze PZPN wyrażały oburzenie na zachowanie Forbricha, Czesławowi Michniewiczowi absolutnie nie przeszkadzało to w kontaktach z Fryzjerem. 26 października, gdy Fryzjer kolejny dzień lądował na rozkładówce Faktu, jako osoba próbująca przekupić dziennikarza i tuszować molestowanie, Michniewicz próbuje się do niego dodzwonić dwa razy. Udaje się za trzecim. Rozmawiają 7 i pół minuty" - zaznaczył.

Ponadto artykuł wskazuje na dziesięć przypadków, w których bezpośrednio po rozmowie ze Stanowskim Michniewicz rozmawiał z "Fryzjerem". Jeden z nich miał mieć miejsce w okresie dotyczącym bezpośrednio meczu uznanego przez sąd za ustawiony (12 kwietnia 2005, Amica - Lech).

Komentarz Ryszarda "Fryzjera" Forbricha

Na końcu dowiadujemy się, że Czesław Michniewicz nie chciał komentować sprawy. Wirtualna Polska skontaktowała się za to z Forbrichem. Ten także nie chciał rozmawiać, natomiast "stwierdził jedynie, że rozmów z Michniewiczem było nie 711, a dużo więcej". - Tysiące rozmów były – powiedział, dodając, że z obecnym selekcjonerem reprezentacji Polski nie rozmawia już od dawna.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska