MŚ 2018: Belgia boi się terrorystów. Bruksela rezygnuje ze stref kibica

18.04.2018 17:41
xxx sport

Władze Brukseli zdecydowały w środę, że mecze piłkarskich mistrzostw świata w Rosji nie będą transmitowane na dużych ekranach w otwartych miejscach publicznych w mieście. Decyzję podjęto ze względów bezpieczeństwa.

Kibic reprezentacji Belgii na Euro 2016 fot. Reporters / GYS/REPORTER / EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Władze Brukseli nie zgadzają się na transmisje meczów MŚ w piłce nożnej na dużych ekranach, ustawionych w otwartych miejscach publicznych na terenie miasta, takich jak place czy ulice - podało w środę brukselskie radio Bruzz.

Większa publiczność będzie mogła obejrzeć mecze jedynie w miejscach, gdzie dostęp będzie ściśle kontrolowany, np. na niedużych stadionach w dzielnicach Molenbeek i Jette. Zakaz nie dotyczy zamkniętych miejsc publicznych, takich jak bary czy kawiarnie.

Rzeczniczka burmistrza miasta Wafaa Hammich powiedziała, że decyzja została podyktowana względami bezpieczeństwa. - W mieście, gdzie żyją ludzie 184 narodowości, wymagałoby to zmobilizowania ogromnej liczby policjantów - tłumaczyła.

Zamachy i zamieszki w Brukseli

W listopadzie ub.r. po awansie reprezentacji Maroka do piłkarskich mistrzostw świata w Rosji w centrum Brukseli doszło do chuligańskich wybryków, podczas których młodzi ludzie, w większości pochodzenia marokańskiego, demolowali i rabowali sklepy czy podpalali samochody. Rannych zostało wówczas 22 funkcjonariuszy policji.

Od lutego w Belgii obowiązuje obniżony stan zagrożenia bezpieczeństwa publicznego kraju. Wcześniej, po zamachach terrorystycznych w 2016 r. na brukselskie lotnisko i metro, obowiązywał stopień wysoki, który obejmował m.in. zakaz większych zgromadzeń. Wiele miejsc wciąż jednak jest patrolowanych przez wzmocnione siły policyjne i uzbrojone oddziały wojska.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń