MŚ 2018: Rosyjscy piłkarze na dopingu? Padły poważne oskarżenia

Krzysztof Sobczak
21.02.2018 18:34
Władimir Putin i Gianni Infantino
fot. AFP/EastNews

Były szef laboratorium antydopingowego w Moskwie Grigorij Rodczenkow zaatakował rosyjskie władze oraz tamtejszych piłkarzy, którzy mieli być chronieni przed ujawnieniem ich wpadek dopingowych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Rodczenkow jest obecnie wrogiem numer jeden w Rosji. Władimir Putin traktuje go jak "niezrównoważonego psychicznie" i głośno mówi o tym, że w Rosji czeka go więzienie. Na razie były szef laboratorium antydopingowego w Moskwie, które miało być głównym elementem państwowego systemu dopingowego, przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie chętnie opowiada o działaniach byłego ministra sportu, Witalija Mutko.

Zobacz także

- Mutko nakazał, by chronić piłkarzy, ukrywając pozytywne wyniki testów antydopingowych - powiedział Rodczenkow w rozmowie z "New York Times". W ten sposób szef resortu chciał uniknąć skandalu przed czerwcowymi mistrzostwami świata w Rosji. Próbki reprezentantów "Sbornej" miały być niszczone, podmieniane lub preparowane.

Rodczenkow przekazał FIFA listę 34 nazwisk piłkarzy, których wyniki badań antydopingowych są wątpliwe. Jeśli proceder zostanie udowodniony, Rosja może nawet zostać wykluczona z mundialu - byłby to pierwszy przypadek w historii futbolu, w którym MŚ odbyłyby się bez gospodarza.

RadioZET.pl/New York Times/sport.pl/KS