Zamknij

Polski trener molestował zawodniczki. W więzieniu ma spędzić 3 lata

01.10.2020 16:38
Polski trener molestował zawodniczki
fot. Shutterstock

Łukasz J., były trener piłki nożnej w klubie Kotwica Kórnik, został skazany przez Sąd rejonowy w Środzie Wielkopolskiej na trzy lata więzienia za molestowanie seksualne dwóch nieletnich zawodniczek swojej drużyny. Przestępstw dokonał w latach 2009-2011.

Sprawa zachowania obecnie 40-letniego szkoleniowca wyszła na jaw w styczniu 2019 roku. Byłe i obecne piłkarki Kotwicy Kórnik anonimowo opowiadały swoje historie i sytuacje, z jakimi spotkały się podczas współpracy z trenerem Łukaszem (tak go przedstawiały).

Według ich relacji, zachowanie szkoleniowca i jego gesty często przekraczały sferę sportową. Jedna z piłkarek opowiadała, jak podczas jednej rozmów na komunikatorze domagał się pokazania czy wysłania zdjęcia języka. Inna z zawodniczek przyznała, że trener chciał ją koniecznie przytulić, gdy odwoził ją do domu, bo "była smutna". Piłkarki też mówiły wprost, że były molestowane.

Trener Łukasz J. skazany [WYROK]

Piłkarki złożyły zawiadomienie do prokuratury, która postawiły trenerowi trzy zarzuty w stosunku do dwóch zawodniczek, m.in. molestowania i obcowania płciowego z nieletnimi osobami. Z jedną z nich zaczął spotykać się, kiedy miała poniżej 15 lat i miał dopuścić się z nią czynności seksualnych.

Proces zaczął się w listopadzie ubiegłego roku, w czwartek sąd ogłosił wyrok. Na sali nie było oskarżonego, który w trakcie procesu nie przyznawał się do winy. Sąd uznał go winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na karę łączną trzech lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Trener ma zakaz prowadzenia osobiście bądź w charakterze pomocnika zajęć sportowych, wychowawczych i edukacyjnych z osobami małoletnimi na okres 10 lat.

Zdaniem sądu materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, zeznania pokrzywdzonych piłkarek oraz innych zawodniczek nie budzą wątpliwości.

Łukasz J. skazany: uzasadnienie wyroku

- Pan Łukasz J. był samozwańczym trenerem grupy dziewcząt, która w ramach klubu Kotwica Kórnik chciała trenować piłkę nożną. W toku współpracy z zawodniczkami, nie było wątpliwości, że pełni on rolę przywódczą, on jest trenerem, on decyduje o składzie drużyny. Wprowadził luźną atmosferę w zespole, zawodniczki mogły zwracać się do niego po imieniu. W znaczący sposób przesunął granicę poufałości, wysyłając do wybranych przed siebie zawodniczek rozmaite komunikaty, typu, że ma fajny tyłek, fajny język, a po treningu może rozmasować im nogi" – uzasadniał wyrok sędzia Szymon Szmyt.

Zdaniem sądu szkoleniowiec wykorzystując swoją pozycję w grupie rozpoczął działania mające na przedstawienie siebie jako osoby, która może im pomóc. Jedna z pokrzywdzonych miał w tym czasie kłopoty rodzinne, a Łukasz J. zaoferował jej wsparcie.

- Próbował "oswajać" te dziewczyny, pozwalał mówić do siebie "na ty". Wkrótce podczas spotkań zaczął pojawiać się alkohol oraz pytania intymne o przeżycie "pierwszego razu". W przypadku jednej z zawodniczek, która przyznała się, że jest jeszcze dziewicą, powiedział jej, że może pomóc w rozwiązaniu "tego problemu". Pokrzywdzone zaufały trenerowi i pod wpływem jego perswazji i podawanego alkoholu zaczęło dochodzić początkowo do drobnych czynności o charakterze seksualnym. Ostatecznie każdą z nich w okresie opisanym w zarzucie doprowadził do obcowania płciowego. Oskarżony stworzył nawet nieformalny związek z jedną z pokrzywdzonych i zaczął się on zanim skończyła 15 lat – podkreślił Szmyt.

Do pierwszych zeznań pokrzywdzonych doszło w 2019 roku, 10 lat po pierwszych zdarzeniach. Tak znaczące opóźnienie w poinformowaniu opinii publicznej o bulwersującym zachowaniu trenera zdaniem sądu nie jest czymś wyjątkowym.

- W lekturze fachowej dotyczącej takich spraw można wprost wyczytać, że jest to problem, który ofiara musi "przepracować", żeby być w stanie go ujawnić - wyjaśnił Szmyt.

Wyrok nie jest prawomocny, obrona zamierza złożyć apelację.

RadioZET.pl/PAP