Śmieszna kara dla Liverpoolu za ogromny błąd. 5 lat temu Legia odpadła przez to z el. LM

02.10.2019 20:31
Jurgen Klopp
fot. LINDSEY PARNABY/AFP/East News

Liverpool nie zostanie wykluczony z Pucharu Ligi Angielskiej (EFL Cup) za ogromny błąd, jakiego dopuścili się Jurgen Klopp i sztab szkoleniowy popularnych "The Reds". Liverpoolczycy otrzymali śmieszną karę w porównaniu do tego, co pięć lat temu Legia Warszawa przeżyła w trakcie eliminacji do Ligi Mistrzów w meczu z Celtikiem.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Problem Liverpoolu powstał po wygranym 2:0 meczu 1/16 finału Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Milton Keynes Dons. W trakcie tego spotkania, a konkretnie w 63. minucie, doszło do zmiany zawodnika. Boisko opuścił Naby Keita, a na murawie pojawił się hiszpański pomocnik - Pedro Chirivella.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby jednak, jak się później okazało, 22-latek w ogóle nie mógł pojawić się na boisku. Po powrocie z wypożyczenia do Extremadury Hiszpan nie został nawet zarejestrowany do turnieju EFL Cup. Ten ogromny błąd w przygotowaniu nie tylko obciążył konto Jurgena Kloppa i członków jego zarządu, ale sprawił również, że Liverpool mógł zostać wykluczony z całych rozgrywek.

Liverpool nie zostanie wykluczony z EFL Cup. Śmieszna kara dla "The Reds"

Ostatecznie skończyło się tylko na karze finansowej dla popularnych "The Reds". 100 tysięcy funtów grzywny wciąż może wydawać się jednak śmieszne w porównaniu do tego co w sierpniu 2014 roku przeżyła Legia Warszawa.

Przypomnijmy: po pierwszym, wygranym 4:1 meczu z Celtikiem w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, "Wojskowi" zwyciężyli 2:0 z "The Bhoys" również w rewanżu. Niestety w 86. minucie tego meczu na murawie pojawił się Bartosz Bereszyński, który formalnie nie mógł wystąpić w spotkaniu. UEFA zadecydowała ostatecznie, że "Legioniści" będą musieli oddać rewanżowy pojedynek walkowerem, co oznaczało wówczas, że przy wyniku 4:4 i jednej bramce strzelonej na wyjeździe przez Celtic, to właśnie szkocka drużyna awansuje do czwartej fazy kwalifikacji, a Legia została odprawiona z kwitkiem.

Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, kibice Liverpoolu z pewnością mogą odetchnąć z ulgą. Dodajmy bowiem, że "The Reds" zmierzą się u siebie w 1/8 finału Pucharu Ligi Angielskiej w hitowym starciu z Arsenalem.

RadioZET.pl/sportowefakty.wp.pl, Twitter