Burza po brutalnym faulu Salaha: "Po co VAR, skoro takie faule uchodzą płazem?" [WIDEO]

10.04.2019 09:58
sport

Mohamed Salah dopuścił się brutalnego faulu na Danilo Pereirze w spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów Liverpool - FC Porto. Mimo obecności systemu VAR, sędziowie nie dopatrzyli się w tym zagraniu nadmiernej agresji. Sami oceńcie, czy słusznie.

Brutalny faul Salaha fot. Twitter/screen
Zagłosuj

Czy w tej sytuacji Mohamed Salah powinien obejrzeć czerwoną kartkę?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W 84. minucie walczący o piłkę Salah trafił podeszwą w goleń Danilo. Prowadzący to spotkanie Hiszpan Antonio Mateu Lahoz nie pokazał napastnikowi Liverpoolu nawet żółtej kartki, choć z czystym sumieniem mógł nawet wyciągnąć czerwony kartonik. 

- Miałem wrażenie, że sędziowie to widzieli, ale uznali, że reakcja nie jest konieczna. Oglądałem tę sytuację trzy lub cztery razy. Uważam, że Salah zagrażał zdrowiu Danilo i powinien dostać czerwoną kartkę - powiedział były angielski arbiter Phil Dowd.

- Dokładnie widać, że napastnik Liverpoolu mija się z piłką i atakuje nogę rywala. Trafił korkiem w kostkę. Wytyczne UEFA dotyczące tego typu zagrań są jasne – to powinna być czerwona kartka - ocenił jeden z najlepszych sędziów ostatnich lat Mark Clattenburg. Podobne opinie wyrażali kibice.

Czemu VAR nie zadziałał?

Problem w tym, że przepisy VAR nie są doskonałe i w tej sytuacji sędziowie odpowiadający za tę technologię mogli tylko zasygnalizować Lahozowi problem. Wygląda na to, że tu nie dopatrzono się nadmiernej agresji bądź Hiszpan zlekceważył podpowiedzi. - Niepokazanie kartki nie zamyka tematu. Gdyby VAR uznał, że faul zasługuje na rzut karny lub czerwoną kartkę, lub po faulu poszkodowani straciliby gola, wtedy VAR powinien interweniować. Niestety VAR nie nakazuje, tylko sugeruje. Ostatnie słowa nadal ma sędzia - napisał nam były sędzia Rafał Rostkowski.

Liverpool pokonał FC Porto 2:0 i jest blisko awansu do półfinału Ligi Mistrzów. Rewanż 17 kwietnia w Portugalii.

RadioZET.pl/TVP Sport/Sportowe Fakty/KS

Oceń