Nowe fakty ws. wypadku Marcina Bułki. Bramkarz PSG może usłyszeć zarzuty

29.05.2020 15:27
Wypadek Marcina Bułki
fot. Twitter/Instant Foot

Marcin Bułka, bramkarz Paris Saint-Germain, może usłyszeć zarzut spowodowania wypadku drogowego, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Nie wiadomo również, jaki będzie los poszkodowanego kierowcy Hyundaia.

Do wypadku z udziałem Marcina Bułki doszło w środę wieczorem. Przy próbie wyprzedzania kierujący Lamborghini Huracan młodzieżowy reprezentant Polski zderzył się czołowo z Hyundaiem. Bramkarz PSG wyszedł z tego bez szwanku, ale stan poszkodowanego kierowcy Hyundaia jest ciężki.

56-letni kierowca tego pojazdu przebywa w szpitalu i ma liczne złamania - przekazała mł. asp. Marta Lewandowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku w rozmowie z WP Sportowymi Faktami.

Wypadek z udziałem Marcina Bułki. Będą zarzuty?

Policja wciąż bada okoliczności zdarzenia. - Dziś nie mogę potwierdzić ani wykluczyć, że 20-latek usłyszy zarzut spowodowania tego wypadku, co wiązałoby się z groźbą kary pozbawienia wolności do lat trzech. Na miejscu przeprowadzono oględziny, ale musimy jeszcze przesłuchać świadków, został również powołany biegły - dodała Lewandowska.

Posłuchaj podcastu

Prowadzone przez Bułkę Lamborghini Huracan Evo Spyder o mocy 600KM pochodziło z wypożyczalni.

O wypadku 20-latka zrobiło się głośno także za granicą, gdyż mimo młodego wieku i stosunkowo niewielkiej liczby gier uchodzi za wielki talent, o czym najlepiej świadczą nazwy reprezentowanych przez niego klubów - Chelsea Londyn i PSG.

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty