Zamknij

Rodzina gwiazdora PSG przeżyła horror. Porwano jego siostry i pobito ojca

25.07.2022 15:45

Pięciu włamywaczy, którzy weszli do domu Marquinhosa, zastraszyli jego rodzinę, pobili ojca i próbowali porwać siostry, stanie przed francuskim sądem.

Gwiazda PSG przeżyła horror. Złodzieje porwali jego siostry i pobili ojca
fot. JOHN THYS/AFP/East News

Do ataku na rodzinę środkowego obrońcy PSG doszło 14 marca zeszłego roku, gdy Marquinhos grał z Nantes. Bliscy piłkarza byli wówczas w domu w Chatou, na przedmieściach Paryża i czekali na transmisję spotkania. Wtedy do domu weszły dwie osoby w kominiarkach.

Intruzi zażądali wydania im biżuterii, zegarków i pieniędzy. Jeden z nich uderzył łokciem w żebra ojca Brazylijczyka po tym, jak ten powiedział im, że w domu nie ma kosztowności. Mniejszy z mężczyzn, opisywany przez ofiary jako przywódca operacji, zmusił następnie dwie siostry – w wieku 14 i 16 lat – do pójścia za nim, gdy przeszukiwał parter. Po przeszukaniu domu, gdy jeden z intruzów nadal bił ojca, rabusie zaprowadzili trzy ofiary do szafy i zabrali 2400 euro, złotą bransoletkę i dwie luksusowe torebki.

Prokurator w Wersalu wezwał teraz do osądzenia czterech z pięciu podejrzanych. Piąta osoba stanie przed sądem dla nieletnich. Śledczy namierzyli podejrzanych dzięki skradzionemu Peugeot 308 GT, który został sfilmowany w pobliżu miejsca zbrodni.

Rodzina Marquinhosa przeżyła horror. Piąty złodziej zatrzymany

Po aresztowaniu czterech z domniemanych sprawców 18 maja 2021 r. nieletni przyznał, że przyjechał samochodem na prośbę jednego ze starszych złodziei, ale nie był świadomy, że zostanie użyty do napadu. Trzech pozostałych mężczyzn w wieku 21, 29 i 30 lat zaprzeczyło temu, ale odciski palców dwóch z nich znaleziono na kominiarce w samochodzie. Następnie wszczęto wobec nich śledztwo za napad z użyciem przemocy i porwanie, podczas gdy nieletni został objęty nadzorem sądowym. Wszystkie osoby zaprzeczyły swojemu udziałowi w wydarzeniach.

Piąty podejrzany został aresztowany w kwietniu ubiegłego roku. Mężczyzna, który był już uwięziony za napady na dom, ma przydomek „Pikachu” i jest niskiego wzrostu. Śledczy są przekonani, że był drugim intruzem, choć on zaprzeczył tym oskarżeniom. Ojciec Marquinhosa jednak zidentyfikował osobę jako rzeczywiście jednego z rabusiów.

Rozprawa mogłaby się odbyć przed końcem roku.

RadioZET.pl/Get French News