Zamknij

Wraca sprawa rzekomego gwałtu Neymara. Piłkarz jednak stanie przed sądem?

11.02.2020 11:31
Neymar może stanąć przed sądem
fot. Shutterstock

Najila Trindade, która w maju ubiegłego roku oskarżyła Neymara o gwałt, po fiasku swoich działań w Brazylii postanowiła dochodzić swoich praw we Francji. "To będzie prawdziwa bomba" - zdradził prawnik kobiety.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Jak przekonuje Najila Trindade, do gwałtu miało dojść 15 maja w hotelu Sofitel w Paryżu. Ich znajomość rozpoczęła się nieco wcześniej na Instagramie. Po wymianie wiadomości gwiazdor PSG na swój koszt zaprosił kobietę do francuskiej stolicy. Spotkanie początkowo miało przebiegać w miłej atmosferze, jednak w pewnym momencie - jak wynikało z zeznań Trindade - Brazylijczyk stał się agresywny i wymusił na niej odbycie stosunku.

Neymar wszystkiemu zaprzeczył, a na dowód swojej niewinności opublikował intymne zdjęcia i nagrania z paryskiego hotelu. - To była pułapka, a ja w nią wpadłem - tłumaczył.

Neymar ponownie oskarżony o gwałt

Sprawa rzekomego gwałtu Neymara na Trindade w Brazylii została umorzona ze względu na niewystarczające dowody. Po kilku miesiącach od tamtego orzeczenia kobieta postanowiła jeszcze raz oskarżyć Brazylijczyka, tym razem przed francuskim sądem.

- Jestem pewny, że w Paryżu konsekwencje będą zupełnie inne niż te w Brazylii. To będzie prawdziwa bomba. Jesteśmy pewni, że tutejszy sędzia zaakceptuje oskarżenie przeciwko niemu - powiedział prawnik Trindande cytowany przez "Sport".

RadioZET.pl/sport.pl