Ligue 1: Fatalny występ Kamila Glika i kolejna porażka Monaco. Klub Polaka na dnie [WIDEO]

18.08.2019
Aktualizacja: 18.08.2019 18:09
Glik
fot. MAO / PANORAMIC/Imago Sport and News/East News

AS Monaco przegrało drugi mecz z rzędu po inauguracyjnej porażce z Olympique'iem Lyon 0:3 w takim samym stosunku. W sobotę drużyna z Księstwa uległa na wyjeździe FC Metz i w tabeli piłkarskiej ekstraklasy Francji zajmuje obecnie ostatnie miejsce. Prowodyrem dwóch straconych bramek był reprezentant Polski, Kamil Glik.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kamil Glik, obrońca reprezentacji Polski i AS Monaco, po sobotniej porażce z FC Metz 0:3 jest bardzo krytykowanyprzez francuskie media. Wszystko to za sprawą dwóch błędów, które popełnił Polak w starciu z gospodarzami meczu. Oba z nich przyczynił się niestety do straty bramki przez klub z Księstwa.

Ligue 1: Kolejna przegrana AS Monaco i fatalny Kamil Glik. Opis i gole meczu [WIDEO]

Do pierwszej z tych sytuacji doszło już w 11. minucie spotkania, gdy piłka trafiła Glika w rękę w polu karnym Monaco. Polakowi co prawda udało się zblokować wślizgiem strzał rywala, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że sędzia musiał wskazać na rzut karny. "Jedenastkę" wykorzystał Habibou Diallo.

Ten sam zawodnik skarcił naszego obrońcę po kolejnej pomyłce po raz drugi. Polski defensor był bardzo niepewny, często mylił się przy wyprowadzeniu i odbiorze piłki, co poskutkowało wreszcie faulem byłego kapitana Torino i rzutem wolnym z groźnej dla rywali popularnych "Les Rouge et Blanc" pozycji. Diallo nie zdobył co prawda bramki bezpośrednio po rzucie wolnym, ale, co gorsze, po jeszcze jednym błędzie Kamila Glika. Reprezentant Polski wygrał pojedynek główkowy ze swoim rywalem o wrzutkę ze stałego fragmentu gry, jednak wybił piłkę na tyle źle, że ta znalazła się pod nogami senegalskiego napastnika. 24-latek pewnym strzałem pokonał bramkarza gości, a na Polaka spadła fala krytyki po serii omyłek.

Wynik na 0:3 ustalił w 66. minucie Renaud Cohade. Drużyna AS Monaco zaprezentowała się w tym meczu tak słabo, również dlatego, że od 33. minuty grała w osłabieniu. Czerwoną kartkę ujrzał kolega Glika z obrony, Ruben Aguilar.

Po zakończeniu spotkania i drugim z rzędu przegranym rezultatem 0:3 francuskie media nie szczędziły Polaka. "Dwie bramki Diallo pogrążyły Monaco i Glika" - napisali dziennikarze prestiżowego "L'Equipe". Portal madeinfoot.com ocenił 31-latka na "trójkę" w dziesięciostopniowej skali, a podobne noty wystawiały też inne strony internetowe i gazety.

RadioZET.pl/PAP, sport.pl/MG