Zamknij

Liga Mistrzów: Gładkie zwycięstwa faworytów, Barcelona lepsza w hicie kolejki

28.10.2020 23:47
Borussia Dortmund
fot. PAP/EPA

Juventus Turyn przegrał u siebie z Barceloną 0:2 w środowym szlagierze 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Gładkie zwycięstwa zanotowali Borussia Dortmund, Manchester United, Chelsea i Paris Saint-Germain.

Pierwszą bramkę dla Barcelony zdobył już w 14. minucie Francuz Ousmane Dembele. Szczęsny nie miał szans przy tym strzale z dystansu, ponieważ po drodze był jeszcze rykoszet. Później doszło do rzadko spotykanej sytuacji. Hiszpański napastnik Juventusu Alvaro Morata trzykrotnie trafił do siatki, ale za każdym razem sędzia, również przy pomocy VAR, nie uznał jego goli z powodu spalonego. Od 85. minuty mistrzowie Włoch mieli utrudnione zadanie, ponieważ za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić turecki obrońca Merih Demiral.

W doliczonym czasie gry polski bramkarz został pokonany po raz drugi, tym razem po strzale z rzutu karnego Messiego. Dla Argentyńczyka to 117. trafienie w historii występów w Lidze Mistrzów.

Liga Mistrzów: Wygrana Barcelony, remis Dynama Kijów

W drugim meczu grupy G Ferencvaros zremisował w Budapeszcie z Dynamem Kijów 2:2, choć do przerwy przegrywał 0:2. Całe spotkanie w ekipie gości rozegrał Kędziora. Kijowianie od 86. minuty musieli sobie radzić w dziesiątkę (czerwona kartka po drugiej żółtej Serhija Sydorczuka), a zwycięstwo stracili w 90. minucie.

Po dwóch kolejkach Barcelona ma komplet punktów, Juventus trzy, a ukraiński i węgierski zespół - po jednym.

W środę Chelsea wygrała na wyjeździe z FK Krasnodar 4:0, strzelając trzy gole w ostatnim kwadransie. Natomiast Sevilla, najlepsza w Lidze Europy w poprzednim sezonie, pokonała u siebie Rennes 1:0.

Łukasz Piszczek siedział na ławce rezerwowych Borussii Dortmund, która w grupie F pokonała u siebie Zenit Sankt Petersburg 2:0 po golach piłkarzy określanych przyszłością europejskiego futbolu - Anglika Jadona Sancho z rzutu karnego oraz w doliczonym czasie gry Norwega Erlinga Haalanda.

LM: Zwycięstwo Borussii, koncertowa gra Manchesteru United

W drugim meczu tej grupy belgijski FC Brugge zremisował z Lazio Rzym 1:1, a wynik został ustalony już do przerwy. Właśnie te drużyny prowadzą w tabeli, mając po cztery punkty. Borussia zdobyła trzy, a Zenit żadnego.

Tempa nie zwalnia występujący w grupie H Manchester United. Po wyjazdowym zwycięstwie w ubiegłym tygodniu nad finalistą poprzedniej edycji Paris Saint-Germain 2:1, tym razem "Czerwone Diabły" pokonały u siebie lidera niemieckiej ekstraklasy RB Lipsk aż 5:0.

Bohaterem okazał się grający od 63. minuty Marcus Rashford - zdobywca trzech bramek (między 74. i 90+2. minutą). Po jednej dołożyli Mason Greenwood oraz Francuz Anthony Martial z rzutu karnego.

Wynik tym bardziej godny uwagi, że w Premier League Manchester United w obecnym sezonie dotychczas ani razu nie wygrał u siebie.

Natomiast piłkarze PSG powetowali sobie niedawne niepowodzenie z MU i w środowy wieczór pokonali na wyjeździe mistrza Turcji Istanbul Basaksehir 2:0. Obie bramki zdobył w drugiej połowie reprezentant Włoch Moise Kean, wypożyczony na początku października z Evertonu.

RadioZET.pl/PAP