Fatalna decyzja TVP. Postawiła na Lewandowskiego i teraz żałuje

12.04.2018 10:34

Szefowie TVP mogą sobie pluć w brodę, że w ostatniej chwili zmienili decyzję i zamiast meczu Real Madryt - Juventus pokazali na swojej antenie starcie Bayern - Sevilla. Wybrali mecz z udziałem Lewandowskiego, bo nie wierzyli, że w Madrycie będą jeszcze emocje. Tymczasem Juventus był o krok od historycznej wygranej, a w Monachium gole nie padły.

Robert Lewandowski fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Jeszcze przed pierwszymi meczami 1/4 finału Ligi Mistrzów TVP zaplanowała transmisję rewanżowego meczu Real - Juventus. W pierwszym spotkaniu w Turynie Królewscy wygrali jednak 3:0. Wydawało się, że kwestia awansu jest rozstrzygnięta. Mniejszą zaliczkę miał Bayern, który pokonał Sevillę 2:1. W związku z tym TVP zmieniła plany. Zrezygnowała z transmisji starcia Real - Juve i ekipę z komentatorami Dariuszem Szpakowskim i Andrzejem Juskowiakiem na czele zamiast do Madrytu wysłała do Monachium.

Liga Mistrzów: Transmisja meczów w TVP

Mecz Bayern - Sevilla zakończył się bezbramkowym remisem, który dał awans do półfinału Bawarczykom. Najciekawszym zdarzeniem spotkania było chyba starcie Lewandowskiego z jednym z rywali, po którym na twarzy kapitana reprezentacji Polski pojawiła się spora opuchlizna.

W Madrycie były za to gole, kontrowersje i ogromna dramaturgia. Juventus wyszedł na to spotkanie z wiarą w odrobienie strat z pierwszego meczu, który przegrał u siebie 0:3. Gola już w 2. minucie zdobył Mario Mandzukić. Przed przerwą Chorwat trafił ponownie. Mistrzowie Włoch byli o krok od odwrócenia losów dwumeczu. Swego dopięli w 60. minucie po golu Blaise'a Matuidiego. Dokonali wręcz niemożliwego, czego kibice Realu Madryt nie przewidywali w najgorszych koszmarach. Królewscy atakowali, starali się zdobyć bramkę na wagę awansu, ale mur obronny Juve pozostawał nieskruszony. Aż do 93. minuty. Po dośrodkowaniu w pole karne Buffona piłkę głową zgrał Cristiano Ronaldo. Dopadł do niej Lucas Vazquez, ale został sfaulowany przez Mehdiego Benatię. Arbiter wskazał na rzut karny, co rozwścieczyło Buffona. Legendarny bramkarz rzucił w stronę sędziego kilka wulgaryzmów i obejrzał za to czerwoną kartkę. Na boisku pojawił się Wojciech Szczęsny. Minuty mijały, a Cristiano Ronaldo czekał na wykonanie rzutu karnego. Do piłki podszedł dopiero w 98. minucie. Trafił i zapewnił swojej drużynie awans do półfinału.

Liga Mistrzów: Kibice zawiedzeni decyzją TVP

Kibice, którzy w środowy wieczór zasiedli przed telewizorami i odpalili transmisję TVP, mogą czuć się zawiedzeni. Zamiast jednego z najbardziej emocjonujących meczów w historii Ligi Mistrzów obejrzeli bezbramkowe spotkanie z udziałem Roberta Lewandowskiego. A to wszystko przez nietrafioną decyzję stacji.

RadioZET.pl/AN

Oceń