Zamknij

Kiepskie pożegnanie Lecha z Ligą Europy. "Kolejorz" najgorszy w grupie

10.12.2020 20:50
Lech - Rangers
fot. PAP

Lech Poznań przegrał u siebie z Rangers FC 0:2 w meczu szóstej kolejki fazy grupowej Ligi Europy i tym samym zakończył rozgrywki na ostatnim miejscu w tabeli grupy D. Gole dla ekipy Stevena Gerrarda strzelali kolejno Szwajcar Cedric Itten oraz Rumun Ianis Hagi.

  • Lech Poznań przegrał u siebie z Rangers FC 0:2 w meczu ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Europy i tym samym zajął czwarte miejsce w tabeli grupy D
  • Gole dla podopiecznych Stevena Gerrarda zdobyli kolejno Szwajcar Cedric Itten oraz Rumun Ianis Hagi, syn legendarnego Gheorghe'a
  • Dzięki zwycięstwu z Lechem popularni "The Gers" zajęli pierwsze miejsce w grupie. W innym meczu tego zestawienia Standard Liege zremisował z Benfiką 2:2, spychając lizbończyków na miejsce drugie

Lech Poznań przegrał na własnym stadionie z Rangers FC 0:2 (0:1) w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Europy. Podopieczni Dariusza Żurawia już wcześniej stracili szansę na awans do 1/16 finału, lecz wciąż mieli szanse na zajęcie trzeciego miejsca w zestawieniu przy korzystnym wyniku po meczu z "The Gers". Ostatecznie zajęli jednak czwartą lokatę w grupie D.

Lech Poznań - Rangers FC: Przebieg 1. połowy meczu

Słabo wypadło pożegnanie Lecha z Ligą Europy. Poznaniacy dość gładko przegrali z Rangers FC 0:2 i tylko przez pół godziny byli równorzędnym rywalem dla lidera szkockiej ekstraklasy.

Trener "Kolejorza", Dariusz Żuraw, zapowiadał, że jego zespół będzie chciał godnie pożegnać się z rozgrywkami, dlatego przeciwko Wyspiarzom wystawił niemal najsilniejszy skład. W wyjściowej jedenastce zabrakło jedynie Jakuba Modera i Daniela Ramireza.

Goście z kolei przystąpili w nieco zmienionym ustawieniu niż w ostatnich spotkaniach. Opiekun Rangersów Steven Gerrard dał odpocząć m.in. liderowi defensywy Anglikowi Jamesowi Tavernierowi oraz kolumbijskiemu snajperowi Alfredo Morelosowi.

Mecz zaczął się nieźle dla poznaniaków, bowiem już w trzeciej minucie po rzucie rożnym zza pola karnego groźnie strzelał Portugalczyk Pedro Tiba. Wówczas drugi bramkarz Rangersów Jonathan McLaughlin nie bez kłopotów, na raty złapał piłkę. Chwilę później ogromnego pecha miał Michał Skóraś, który, próbując zablokować podanie rywala, źle nadepnął na murawę i z grymasem na twarzy opuścił boisko.

Trener Żuraw musiał dokonać zmiany, jednak zanim się na to zdecydował, wcześniej pozwolił Czechowi Janowi Sykorze porządnie się rozgrzać. Jego podopieczni przez ok. sześć minut musieli w związku z tym radzić sobie w dziesiątkę... Gdy siły się wyrównały, Lech znów zaczął śmielej atakować. Doskonałej okazji nie wykorzystał Słowak Lubomir Satka, który z kilku metrów posłał piłkę głową tuż nad poprzeczką.

Szkoci po 20 minutach gry zaczęli wybudzać się z letargu, ale mimo to defensywa Lecha nie miała zbyt wiele pracy. Wszystko zmieniło się w 31. minucie, gdy, po fatalnej stracie na własnej połowie Jakuba Kamińskiego, piłkę przejął Cedric Itten. Szwajcar z dziecinną łatwością minął Djordjego Crnomarkovicia, a następnie huknął w krótki róg pod poprzeczkę, nie dając szans Filipowi Bednarkowi.

Stracony gol mocno podciął skrzydła wicemistrzom Polski, którym brakowało pomysłu na skruszenie szkockiego muru. Goście poczuli się natomiast pewniej, a przed przerwą bliski podwyższenia wyniku był Ianis Hagi. Piłka po groźnym strzale Rumuna odbiła się jednak od któregoś z zawodników gospodarzy i opuściła boisko.

Lech - Rangers: Przebieg 2. połowy meczu

W przerwie Żuraw dokonał dwóch zmian, wstawiając Modera za Tibę oraz Wasyla Krawiecia za Kamińskiego i jednocześnie przesuwając do pomocy Tymoteusza Puchacza. Pierwsze minuty drugiej odsłony były jeszcze dość obiecujące w wykonaniu Lechitów. Groźnie strzelał bowiem Moder z dystansu, a jeszcze bliższy wyrównania był Puchacz, który z rzutu wolnego uderzył nad murem, ale bramkarz rywali skutecznie piąstkował.

Gospodarze szukali swojej szansy, ale gola zdobyli Wyspiarze. Connor Goldson wygrał pojedynek główkowy i zaskoczył Bednarka, który był spóźniony przy interwencji. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, spadła na linię bramkową, a formalności z kilku centymetrów dopełnił Hagi.

Gra poznaniaków posypała się zupełnie - momentami mieli duże kłopoty nawet z wyjściem z własnej połowy. Rangersi z kolei bawili się piłką nawet w polu karnym Lecha. Grali swobodnie, na luzie i prawdopodobnie zabrakło im jedynie determinacji, by dołożyć kolejne bramki.

Lechici zakończyli rywalizację w grupie D na czwartym miejscu z dorobkiem trzech punktów (zwycięstwo nad Standardem Liege 3:1). Z tego tytułu zarobili 570 tysięcy euro.

Lech Poznań - Rangers FC: Wynik meczu 6. kolejki fazy grupowej LE

Bramki: 0:1 Cedric Itten (31), 0:2 Ianis Hagi (72-głową).

Żółte kartki: Rangers FC - Bongani Zungu, Leon Balogun.

Lech Poznań: Filip Bednarek – Bohdan Butko, Lubomir Satka, Djordje Crnomarkovic, Tymoteusz Puchacz – Michał Skóraś (12. Jan Sykora, 64. Dani Ramirez), Karlo Muhar, Filip Marchwiński, Pedro Tiba (46. Jakub Moder), Jakub Kamiński (46. Wasyl Krawieć) – Mikael Ishak (64. Mohammad Awwad).

Rangers FC: Jonathan McLaughlin – Nathan Patterson (66. James Tavernier), Connor Goldson, Leon Balogun (80. Calvin Ughelumba), Borna Barisic – Scott Arfield, Ianis Hagi (77. Ryan Kent), Joseph Aribo - Glenen Kamara, Cedric Itten (80. Alfredo Morelos), Bongani Zungu (77. Brendon Barker).

Sędziował: Jose Maria Sanchez (Hiszpania). Mecz bez udziału publiczności.

TAK RELACJONOWALIŚMY MECZ LECH POZNAŃ - RANGERS FC W 6. KOLEJCE FAZY GRUPOWEJ LIGI EUROPY:

RadioZET.pl/PAP