Zamknij

Lewandowski w pogoni za rekordami, Piątek wraca do formy. Polacy za granicą

Lewandowski w pogoni za rekordami, Piątek wraca do formy. Polacy za granicą
fot. statscore.live

W tym roku zostaną rozegrane mistrzostwa świata w piłce nożnej. Reprezentacja Polski musi wygrać finał baraży, aby zagrać na turnieju. Lewandowski jest w pogoni za rekordami, a Piątek wraca do formy. Polaków za granicą wartych obserwowania jest coraz więcej. Sprawdzimy kilku z naszych piłkarzy.

Lewandowski w pogoni za rekordami

Robert Lewandowski w tym sezonie jest najlepszym strzelcem w Europie. Polski napastnik to zarówno liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi jak i Ligi Mistrzów.

Rekordów, które Lewandowski może pobić w trwającej kampanii 2021/22 jest kilka, a do najważniejszych z nich należą:

  • najwięcej goli strzelonych w jednej edycji Ligi Mistrzów,
  • najwięcej goli strzelonych w jednym sezonie Bundesligi,

Napastnik Bayernu Monachium po 1/8 finału Ligi Mistrzów ma na koncie 12 goli. Rekord zdobytych bramek w jednej edycji Ligi Mistrzów należy do Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w sezonie 2013/14 17-krotnie pokonywał bramkarzy rywali. Lewandowski był bliski tego rekordu w kampanii 2019/20, gdy strzelił 15 goli. Wtedy przeszkodziła pandemia, ze względu na którą w fazie pucharowej nie odbywały się mecze rewanżowe, a o awansie do dalszego etapu decydował jeden mecz. Gdyby Lewandowski rozegrał więcej spotkań, miałby szansę na strzelenie kolejnych goli.

Lewandowski 1
fot. statscore.live

Najwięcej bramek strzelonych w jednym sezonie Bundesligi to 41 goli. Ten rekord należy do samego Roberta Lewandowskiego. Polak ustanowił go w ubiegłym sezonie pobijając osiągnięcie Gerda Mullera – 40 goli w sezonie 1971/72. W 26. kolejkach niemieckiej ekstraklasy napastnik Bayernu zdobył 29 bramek. Do końca pozostało 8 kolejek, więc Lewandowski musiałby strzelać średnio ponad 1,6 gola na mecz, aby ustanowić nowy rekord – 42 bramki.

Piątek wraca do formy

Krzysztof Piątek po wypożyczeniu do Fiorentiny wrócił do swojej dawnej strzeleckiej formy. Pobytu w Berlinie nie będzie raczej wspominał najlepiej. Choć zdarzały się momenty przebłysku, to Polak zdecydowanie nie spełnił oczekiwań, jakie pokładała w nim Hertha.

Piątek na włoskich boiskach odrodził się niczym feniks z popiołów. Jeszcze kilka miesięcy temu bramki strzelane przez Piątka były dla polskiego kibica rzadkością, teraz z kolei co tydzień każdy entuzjasta futbolu w Polsce sprawdza, czy i tym razem napastnik Fiorentiny wpisał się na listę strzelców.

W sezonie 2021/22 w Serie A strzelił trzy gole i tyle samo zdobył w Pucharze Włoch. To już niemal połowa dorobku strzeleckiego z Herthy, w której barwach 26-latek zdobył łącznie 13 bramek.

Piatek
fot. statscore.live

Piątek przechodząc do Fiorentiny nie miał łatwego zadania. Został wypożyczony 8 stycznia, a 20 dni później z „Violi” do Juventus przeniósł się Dusan Vlahović. Zastąpić Serba, który był niezwykle skuteczny wydało się być trudnym do zrealizowania celem, ale we Florencji nie myślą już o Vlahovicu, a o rewolwerach Krzysztofa Piątka, które chcą oglądać co mecz.

Piątek we Fiorentinie przebywa na wypożyczeniu z opcją wykupu. Kibice „Violi” w swoich wpisach na forach nie piszą o Piątku jako wypożyczonym zawodniku, lecz już czekają na jego oficjalne wykupienie.

Krzysztof Piątek został wybrany graczem lutego we Fiorentinie.

Milik chwalony we Francji

Arkadiusz Milik we Francji radzi sobie znakomicie. W 2022 roku więcej goli od napastnika Marsylii wśród graczy z TOP 5 lig Europy strzelił tylko Robert Lewandowski. Milik jest chwalony we Francji zarówno przez kibiców klubu jak i media. Wydaje się, że do pełni szczęścia w Marsylii 28-latkowi brakuje jedynie dobrych relacji z trenerem.

Szkoleniowcem drużyny Milika jest Jorge Sampaoli. Mimo znakomitej formy strzeleckiej polskiego napastnika, argentyński trener nie pozwala grać mu od pierwszej do ostatniej minuty w każdym meczu. „RMC Sport” donosi, że po zakończeniu sezonu z klubu odejdzie jeden z pary Milik-Sampaoli.

Nie tylko Arkadiusz Milik ma złe relacje ze szkoleniowcem. Media we Francji informują, że inni piłkarze również nie są zadowoleni ze współpracy z Jorge Sampaolim.

Polska kolonia w Premier League

Sześciu Polaków gra w klubach Premier League. Polska kolonia w najlepszej lidze świata sukcesywnie się powiększa. Obecnie w Premier League występują:

  • Jan Bednarek (Southampton)
  • Matty Cash (Aston Villa)
  • Łukasz Fabiański (West Ham United)
  • Mateusz Klich (Leeds United)
  • Jakub Moder (Brighton & Hove Albion)
  • Przemysław Płacheta (Norwich City)

Poza Jakubem Moderem jeszcze dwóch Polaków jest zawodnikami Brighton - Michał Karbownik i Kacper Kozłowski. Pierwszy z nich przebywa na wypożyczeniu w Olympiakosie, drugi zaś w Royale Union Saint Gilloise.

Oprócz Przemysława Płachety wszyscy pozostali Polacy regularnie grają w Premier League. Jan Bednarek zalicza solidne występy, więc nie dziwią doniesienia mediów z Półwyspu Apenińskiego mówiące, że polskim obrońcą interesują się topowe włoskie kluby, m.in. Napoli. Para obrońców Southampton Salisu-Bednarek, to duet, który notuje najwięcej przechwytów w obecnym sezonie Premier League.

Matty Cash zdobył w Premier League trzy bramki i zanotował trzy asysty. Trzeba przyznać, że to bardzo dobry wynik jak na bocznego obrońcę. Cała Aston Villa, w której gra Polak, w ostatnim czasie prezentuje bardzo dobry poziom. „Lwy” zajmują miejsce w ligowym TOP 10.

Matty Cash
fot. statscore.live

Łukasz Fabiański jest jednym z najlepszych bramkarzy w trwającym sezonie Premier League. Siedmiu golkiperów zanotowało więcej czystych kont niż Polak, który ma ich łącznie siedem. Ta liczba jednak nie wiele mówi, ponieważ wkład Fabiańskiego w dobre występy West Hamu jest dużo większy. „Młoty” radziły sobie znakomicie w tym sezonie, ale w ostatnim czasie zaliczyli spadek formy. West Ham United jednak nadal ma realne szanse na zakończenie sezonu w TOP 4.

Leeds United Matusza Klicha ma bardzo słaby okres. „Pawie” zajmują 16. miejsce w ligowej tabeli, a w ostatnich tygodniach słabiej punktuje tylko ostatnie w stawce Norwich City. Złe wyniki drużyny poskutkowały zwolnieniem Marcelo Bielsy. Kibice mają coraz większe obawy, że jeśli Leeds United szybko nie zacznie regularnie zdobywać punktów, to ich klub czeka spadek do Championship.

Leeds United
fot. statscore.live

Jakub Moder bardzo szybko zaaklimatyzował się w Brighton. W kampanii 2021/22 ligi angielskiej nie strzelił jeszcze gola, ale zanotował trzy asysty. 25-latek we wszystkich rozgrywkach zdobył dla Brighton dwie bramki i dołożył cztery asysty. W jego przypadku również nie brakuje plotek transferowych łączących go z innymi, dużo bardziej znanymi angielskimi klubami.           

Polacy za granicą

Poza innymi Polakami, którzy grają pierwsze skrzypce w reprezentacji biało-czerwonych jak Zieliński czy Szczęsny warto spojrzeć za ocean. MLS staje się coraz popularniejszym kierunkiem dla naszych rodaków.

Piłka nożna w Stanach Zjednoczonych nadal nie może równać się z futbolem amerykańskim, koszykówką, hokejem na lodzie czy baseballem, lecz z roku na rok zyskuje na popularności.

6 marca 2022 roku padł rekord widowni na meczu MLS. Spotkanie Charlotte FC - Los Angeles Galaxy na trybunach oglądało niemal 75 tys. osób. Charlotte FC dopiero zadebiutowało w lidze, a ich kibice już pokazali ogromny potencjał.

W klubach Major League Soccer gra siedmiu Polaków:

  • Adam Buksa (New England Revolution),
  • Kamil Jóźwiak (Charlotte FC),
  • Patryk Klimala (New York Red Bulls),
  • Jarosław Niezgoda (Portland Timbers),
  • Kacper Przybyłko (Chicago Fire),
  • Jan Sobociński (Charlotte FC),
  • Karol Świderski (Charlotte FC),

Poczynania wszystkich polskich graczy można sprawdzać w aplikacji statscore.live. Po dodaniu piłkarzy do obserwowanych otrzymujemy informacje o ich występach. Niektórzy zawodnicy posiadają w swoim profilu również biografię, z których możemy dowiedzieć się skąd pochodzi Jan Bednarek, czy też którzy gracze są idolami Przemysława Płachety.

Zakładka zawodnicy
fot. statscore.live