14 sekund spóźnienia powodem problemów reprezentanta Portugalii

06.09.2017 13:00
sport

Tylko 14 sekund zabrakło, aby piłkarz Sportingu Lizbona Portugalczyk Adrien Silva, który ostatniego dnia okna transferowego podpisał kontrakt z Leicester City, mógł się stać już teraz pełnoprawnym zawodnikiem angielskiego klubu.

Adrien Silva fot. AFP/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kontrakt o wartości 22 mln funtów Leicester podpisał z Silvą 31 sierpnia 2017 roku, w ostatnim dniu okienka transferowego. Jednak władze angielskiego klubu zbyt opieszale - zdaniem piłkarskiej centrali - zajęły się rejestracją dokumentów, które zostały przekazane... 14 sekund po północy.

W tej sytuacji Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) podjęła decyzję o tym, że Silva obecnie jest już formalnie piłkarzem Leicester, ale do gry uprawniony będzie najwcześniej od 1 stycznia 2018, gdy zostanie zgodnie z przepisami, bez spóźnienia, zarejestrowany.

Władze "Lisów" odwołały się od tej decyzji, ale FIFA wniosek odrzuciła.

Teraz angielski klub Premier League szuka innego rozwiązania, aby sprawę wyjaśnić. - Pracujemy z Adrienem i Sportingiem Lizbona nad tym, by rozwiązać powstałe problemy związane z rejestracją zawodnika. Sprawdzamy wszystkie możliwości wyjścia z sytuacji - powiedział rzecznik prasowy Leicester City.

Inne spojrzenie na sprawę ma jednak poprzedni klub Silvy Sporting.

- Nie jesteśmy stroną w tym sporze, gdyż transfer został zrealizowany. Mam nadzieję, że Leicester City znajdzie wyjście z sytuacji - powiedział prezydent portugalskiego klubu, Bruno de Carvalho.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń