Stadion Legii "zapłonął" w hicie ekstraklasy. Mocny wpis Bońka

Krzysztof Sobczak
20.11.2017 10:16
Legia - Górnik
fot. PAP

Dwa razy sędzia Jarosław Przybył musiał przerywać mecz na szczycie ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa a Górnikiem Zabrze. Wszystko przez "kibiców", którzy na trybunach urządzili sobie racowisko.

Zagłosuj

Czy Legia powinna zostać ukarana walkowerem?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Mistrzowie Polski pokonali beniaminka 1:0 po golu Kaspra Hamalainena i po raz pierwszy w tym sezonie awansowali, kosztem niedzielnego rywala, na fotel lidera. Niestety znów więcej mówi się o kibicach, którzy nie potrafili się zachować.

Zobacz także

W 30. minucie fani legionistów odpalili race i fajerwerki, co spowodowało zadymienie obiektu. Sędzia przerwał mecz na blisko 10 minut, a piłkarze w tym czasie udali się do szatni. Gryzący dym pojawił się także w drugiej części spotkania - przerwa trwała kolejne 10 minut.

Ostry wpis Bońka

Legia może spodziewać się surowych kar za dwukrotne złamanie regulaminu organizacji imprez masowych. Jeszcze więcej straci wizerunkowo, bo po każdym takim zdarzeniu na klub sypią się gromy niemal ze wszystkich stron. Część dziennikarzy i ekspertów nie przebiera w słowach i otwarcie mówi o "półgłówkach na trybunach", "dziczy", a niektórzy postulują nawet walkowera dla zabrzan.

Krótko, ale dobitnie swoje zdanie wyraził także prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek.

- Są dwa światy... - napisał były gracz Widzewa, publikując dwa zdjęcia - z meczu reprezentacji i ze starcia Legii z Górnikiem.

Na zdjęciach z zewnątrz obiektu widać, że zadymienie było ogromne, a stadion wyglądał tak, jakby płonął.

RadioZET.pl/PAP/KS