Ekstraklasa: Lech górą w hicie kolejki, Legia bezradna w spotkaniu z Kolejorzem

Maciej Walasek
23.02.2019 20:39
Lech Poznań - Legia Warszawa
fot. PAP

Lech Poznań pokonał w hicie 23. kolejki Ekstraklasy Legię Warszawa 2:0. Zwycięstwo z mistrzem Polski było dla Kolejorza pierwszą wygraną w tym roku kalendarzowym.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku   

Lech Poznańograł Legię w hicie kolejki. Mecz ułożył się po myśli gospodarzy, którzy już w 8. minucie objęli prowadzenie. Płaskie dośrodkowanie przecięło pole karne, a Nikola Vujadinovic próbował zamknąć akcję. Gdyby nie pomoc obrońcy Legii Marko Vesovicia, piłka raczej nie ugrzęzłaby w siatce. Obaj zawodnicy z Czarnogóry mieli niemal równy udział w zdobytej bramce, ostatecznie przypisano ją Vujadinoviciowi.

Zobacz także

Gol uskrzydlił poznaniaków, którzy przez kolejny kwadrans sprawiali nieco lepsze wrażenie od sennie grających legionistów. Ciekawych sytuacji było jak na lekarstwo. Po jednym z kontrataku lechici mieli szansę wyjść dwójką zawodników na osamotnionego Artura Jędrzejczyka. Defensor gości odważnie zatrzymał Macieja Makuszewskiego, choć gospodarze domagali się odgwizdania rzutu wolnego. Sędzia Tomasz Musiał uznał, że zagranie warszawskiego piłkarza było prawidłowe.

Lech Poznań - Legia Warszawa: Dwa celne strzały w pierwszej połowie

W pierwszej połowie krakowski arbiter nie miał zbyt wielu kontrowersyjnych sytuacji, choć czasami piłkarze obu drużyn grali ostro, na pograniczu faulu. Tylko raz "przesadził" Makuszewski, który ujrzał żółty kartonik.

Zbyt wiele pracy nie mieli też bramkarze obu ekip. Ale też trudno się dziwić, skoro przez 45 minut zawodnicy oddali zaledwie dwa celne strzały w światło bramki – oba autorstwa gospodarzy.

Po zmianie stron nadal brakowało płynności w grze, sporo było chaosu i niedokładności. Z każdą upływająca minutą Legia częściej była w posiadaniu piłki, spychając rywala na ich własną połowę. Z tej przewagi niewiele jednak wynikało.

Podopieczni Adama Nawałki swoich szans szukali w kontrach, ale gdy nadarzały się okazje do wyprowadzenia szybkich ataków, piłki nie trafiały do wysuniętych Darko Jevticia i Christiana Gytkjaera.

W 78. minucie lechici w końcu "dotarli" do pola karnego gości. W szesnastce Kamil Jóźwiak walczył o piłkę z Dominikiem Nagym. Rezerwowy Legii zachował się nieodpowiedzialnie, tym bardziej, że sytuacja miała miejsce przy linii końcowej. Musiał bez wahania wskazał na rzut karny, a pewnym egzekutorem okazał się Gytkjaer, który zanotował 11. trafienie w tym sezonie.

Lech Poznań - Legia Warszawa 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Nikola Vujadinovic (8), 2:0 Christian Gytkjaer (79-karny).

RadioZET.pl/PAP/MW