Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Bardzo mocne słowa trenera Legii po kompromitacji w Poznaniu: Wstyd mi nazywać się trenerem

02.10.2017 08:33
xxx sport

Dawno z ust trenera prowadzącego ekstraklasowy zespół nie padły tak mocne słowa. Trener Legii Warszawa Romeo Jozak nie pozostawił na swoich graczach suchej nitki po kompromitującym występie w hicie z Lechem Poznań. Nie zapomniał przy tym, że to on odpowiada za wyniki drużyny.

Romeo Jozak fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Legioniści nie mieli w stolicy Wielkopolski nic do powiedzenia. Zagrali fatalnie, statycznie, bez polotu, pomysłu i finezji. Efekt? Klęska 0:3 po trafieniach Macieja Gajosa, Łukasza Trałki i Macieja Makuszewskiego.

Po spotkaniu szkoleniowiec Legii był bardzo rozczarowany i nie przebierał w słowach. Przyznał nawet, że jego piłkarze zagrali gorzej niż... dziewczyny.

- Nieopatrznie powiedziałem wcześniej, że piłka nożna nie jest grą dla dziewczynek. Przepraszam, bo wiem, że kobiety w piłkę nożną też grają i wiele zespołów robi to lepiej od nas. A na pewno lepiej, niż my w niedzielę - wyznał Chorwat, dla którego była to druga porażka z rzędu (przed tygodniem Legia przegrała z Jagiellonią 0:1 - przyp. red.).

- Wraz z pierwszym gwizdkiem na boisku zobaczyłem innych piłkarzy, na pewno nie tych, którzy obiecywali mi walkę i zaangażowanie. Tego w Poznaniu nam totalnie zabrakło - dodał.

Będą konsekwencje?

- Jeżeli używamy słowa "trener", to mamy na myśli osobę, która odpowiada za zespół. Po takim meczu jest mi wstyd nazwać się trenerem. Poczułem się zdradzony przez moich piłkarzy - powiedział Jozak. - To doskonała lekcja dla mnie. Musimy usiąść i przeanalizować, którzy zawodnicy mają odpowiednią mentalność do gry na odpowiednim, wysokim poziomie. Z obecną sytuacją musimy poradzić sobie jak mężczyźni - kontynuował.

Czy to oznacza, że po przerwie reprezentacyjnej w składzie mistrzów Polski dojdzie do rewolucji? Trudno przewidzieć, bo w niedzielnym hicie ekstraklasy zawiedli wszyscy, a na tak drastyczne rozwiązanie nie może pozwolić sobie żaden szanujący się trener. Na pewno jednak część zawodników otrzyma wolne.

Początek końca trenera?

Tak ostra krytyka może podziałać na graczy ambicjonalnie, ale może również sprawić, że piłkarze odwrócą się od Chorwata i będą grali "przeciwko niemu". W ostatnim czasie najdobitniej przekonał się o tym Besnik Hasi.

W sierpniu 2016 roku Albańczyk skrytykował swoich zawodników za przegraną z Arką 1:3. - Nie wszyscy moi piłkarze chcieli grać w tym meczu - wypalił. Miesiąc później już go nie było w klubie po serii fatalnych wyników. Jozak musi wyciągnąć wnioski z tamtej lekcji, by nie doprowadzić do utraty zaufania w szatni.

Po 11 kolejkach Legia Warszawa zajmuje dopiero 8. miejsce ze stratą 6 punktów do prowadzącego Górnika Zabrze (22). Lech jest 2. z dorobkiem 21 "oczek".

RadioZET.pl/sport.pl/KS

Oceń