Lech - Legia: Zatrzymano głównego prowokatora?

Krzysztof Sobczak
28.05.2018 19:44
Przerwany mecz Lech - Legia
fot. PRZEMYSLAW SZYSZKA / SE / EAST NEWS

Policja zatrzymała w poniedziałek kolejne dwie osoby w związku z zajściami podczas meczu Lech – Legia. Wśród zatrzymanych jest Piotr K. ps. „Klima”, który według śledczych miał podżegać grupę kibiców do chuligańskich zachowań i wdarcia się na murawę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

20 maja podczas spotkania ostatniej kolejki ekstraklasy Lech - Legia w 77. minucie przy stanie 2:0 dla gości z trybuny zajmowanej przez kibiców poznańskiej drużyny na murawę poleciały race i świece dymne. Sędzia przerwał zawody, piłkarze opuścili murawę. Sympatycy Lecha zaczęli napierać na ogrodzenie i po chwili kilkudziesięciu z nich pojawiło się na boisku. Do akcji wkroczyło około 200 policjantów, którzy przegonili chuliganów z powrotem na sektor.

Zobacz także

Lech - Legia: Policja łapie kolejnych pseudokibiców

Pierwsze zatrzymania pseudokibiców po meczu Lech-Legia miały miejsce już następnego dnia.

Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak poinformował, że w poniedziałek w związku z zajściami zatrzymano dwie kolejne osoby.

„Jedną z zatrzymanych dzisiaj osób jest Piotr K. ps. Klima. Zatrzymano go na poznańskim lotnisku Ławica, kiedy wracał z finałowego meczu Ligii Mistrzów” – mówił Borowiak.

Jak dodał, najprawdopodobniej we wtorek mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury i tam zostaną mu postawione zarzuty nakłaniania do popełnienia przestępstw o charakterze chuligańskim.

„Posiadamy materiał dowodowy, który wskazuje i świadczy o tym, że to on właśnie kierował tą grupą, która wtargnęła na boisko; zachęcał do takiego zachowania, jak również do podpalania rac” – podkreślił Borowiak.

Dotychczas policja zatrzymała łącznie 30 osób. Jeden z zatrzymanych został przesłuchany w charakterze świadka i nie przedstawiono mu zarzutów.

Lech - Legia: Zatrzymani mogą trafić do więzienia

Osoby ujęte przez policję trafiają do prokuratury, gdzie przedstawiane są im zarzuty związane z zakłócaniem przebiegu imprezy masowej, czyli m.in. wtargnięcia na murawę, a w przypadku niektórych z nich także wtargnięcia i maskowania twarzy, za co grożą im kary pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.

Niemal wszyscy podejrzani zostali objęci przez prokuraturę wolnościowymi środkami zapobiegawczymi, w tym dozorem policyjnym, zakazem udziału w masowych imprezach sportowych, oraz poręczeniem majątkowym w kwotach od 5 do 10 tys. zł. Jeden z pseudokibiców został tymczasowo aresztowany.

Policja i prokuratura nadal prowadzą czynności mające na celu zidentyfikowanie osób, które brały udział w niedzielnych zdarzeniach.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/PAP/KS