Zamknij

Real Madryt ucieka rywalom, porażki Atletico i Barcelony

04.12.2021 23:12
Luka Modrić
fot. PAP/EPA

Piłkarze Realu Madryt po szóstym z rzędu zwycięstwie - tym razem na wyjeździe z Realem Sociedad San Sebastian 2:0 - umocnili się na prowadzeniu w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy z dorobkiem 39 pkt. Nad drugą Sevillą, która rozegrała mecz mniej, mają osiem przewagi.

Spotkanie na stadionie Anoeta nie rozpoczęło się po myśli lidera, gdyż już w 17. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić jego najlepszy strzelec Karim Benzema. Francuza zmienił Serb Luka Jovic i wyrósł na bohatera wieczoru. W 47. minucie po jego zagraniu pierwszego gola zdobył dla "Królewskich" Vinicius Junior. To 10. w tym sezonie trafienie 21-letniego Brazylijczyka, który w klasyfikacji strzelców ustępuje jedynie... Benzemie.

10 minut później piłkę do siatki posłał Jovic, który jest głównie rezerwowym, a wcześniej jesienią gole zdobywał tylko w drużynie narodowej.

Real Sociedad już drugi sezon z rzędu świetnie rozpoczyna rozgrywki, a później traci impet. Po imponującym starcie, z ostatnich pięciu spotkań wygrał tylko jedno. Do tego w sobotę po raz pierwszy zszedł pokonany z własnego boiska, gdzie wcześniej odniósł cztery zwycięstwa i trzykrotnie zremisował, przy bilansie bramek 5-1.

Sensacyjne porażka Atletico Madryt i Barcelony

Wpadkę, kolejną w ostatnich tygodniach, odnotowało Atletico Madryt. Broniący tytułu stołeczny zespół przegrał z Realem Mallorca 1:2 i do lokalnego rywala traci już 10 punktów, choć rozegrał jedno spotkanie mniej.

Na Wanda Metropolitano prowadzenie gospodarzom zapewnił w 68. minucie Brazylijczyk Matheus Cunha. W 80. wyrównał Argentyńczyk Franco Russo, a w doliczonym czasie gry wygraną beniaminkowi zapewnił Takefusa Kubo.

Porażki doznali też gracze Barcelony. W sobotę na własnym stadionie ulegli Betisowi Sewilla 0:1. Do prowadzącego Realu Madryt ekipa ze stolicy Katalonii traci już 13 punktów.

W lidze pod wodzą Xaviego "Barca" odniosła wcześniej dwa zwycięstwa, ale już przed tygodniem po 3:1 z Villarreal 41-letni szkoleniowiec podkreślał, że jego zespół miał sporo szczęścia, a na boisku długimi fragmentami "cierpiał".

W sobotę na Camp Nou fortuna już nie sprzyjała Barcelonie, która przegrała 0:1. Gola w 79. minucie uzyskał napastnik Juanmi. To dziewiąte w tym sezonie La Liga trafienie najskuteczniejszego piłkarza drużyny z Sewilli. Asystował mu wychowanek "Barcy" Cristian Tello.

RadioZET.pl/PAP