Zamknij

Niespełna pół miliarda euro. Tyle Barcelona straciła za sezon 2020/2021

06.10.2021 19:59
Gerard Pique
fot. RAFAEL MARCHANTE/AFP/East News

Ferran Reverter, dyrektor generalny FC Barcelona, wyłożył w środę po południu sprawozdanie finansowe klubu, w którym poinformował, że starty "Dumy Katalonii" za sezon 2020/2021 wynoszą 481 milionów euro. Dodatkowo Reverter potwierdził, że ogólne zadłużenie zespołu wynosi na ten moment 1,35 mld euro.

  1. Niespełna pół miliarda euro. Tyle Barcelona straciła za sezon 2020/2021
  2. Łączne zadłużenie Barcelony wynosi 1,35 miliarda euro

Sezon 2020/2021 przyniósł Barcelonie stratę w wysokości 481 milionów euro, a zadłużenie klubu i przyszłe zobowiązania sięgają 1,35 mld euro - wynika ze sprawozdania finansowego przedstawionego przez dyrektora generalnego, Ferrana Revertera.

Obecne władze "Barcy" za stan finansów klubu winią poprzednie kierownictwo, z prezesem Josepem Marią Bartomeu na czele. - Dokonywali transferów i rejestrowali graczy, wiedząc, że nie stać ich na płacenie im pensji - podkreślił Reverter prezentując wyniki audytu.

Niespełna pół miliarda euro. Tyle Barcelona straciła za sezon 2020/2021

- Przychody się załamały, a ograniczenie wydatków nie było możliwe. W porównaniu z wcześniejszym sezonem nakłady wzrosły o 19 procent, a przychód był niższy od 26 - wskazał dyrektor generalny, według którego wyjście z kryzysu finansowego zajmie pięć lat.

Klub zarobił mniej niż zwykle przede wszystkim ze względu na zamknięcie z powodu pandemii COVID-19 stadionu Camp Nou, klub sprzedał dużo mniej pamiątek i gadżetów wskutek ograniczenia ruchu turystycznego, a po dość wczesnym odpadnięciu z Ligi Mistrzów - w 1/8 finału - spadł zysk z praw telewizyjnych.

Łączne zadłużenie Barcelony wynosi 1,35 miliarda euro

Nowy prezes Joan Laporta już w sierpniu poinformował, że Barcelona jest winna innym podmiotom 1,35 mld euro, a Reverter teraz potwierdził tę kwotę.

Jak wynika ze sprawozdania finansowego, w ciągu ostatnich pięciu lat wydatki na pensje w klubie wzrosły o 61 procent, a gdyby na obecny sezon pozostała ta sama kadra zawodników, co w poprzednim, to wydatki na wynagrodzenia przekroczyłyby wszystkie klubowe przychody. Stąd m.in. decyzja o nieprzedłużeniu umowy z ikoną Lionelem Messim, który występował w Barcelonie przez 17 lat.

RadioZET.pl/PAP