Zamknij

Lionel Messi o swojej sytuacji w Barcelonie: "Jestem już tym zmęczony"

19.11.2020 16:52
Lionel Messi
fot. JOSEP LAGO/AFP/East News

Lionel Messi, cytowany przez hiszpańskie media, wyznał, że jest już trochę zmęczony sytuacją w Barcelonie i tym, że jest w niej notorycznie osądzany o całe zło. "To istne szaleństwo, co się wokół mnie dzieje" - miał wyznać Argentyńczyk.

Lionel Messi przyznał, że jest sfrustrowany i zmęczony obwinianiem go o wszystko, co złe w Barcelonie. To odpowiedź na słowa byłego agenta Antoine'a Griezmanna, że Argentyńczyk utrudniał życie w tym klubie francuskiemu piłkarzowi.

Eric Olhats zarzucił Messiemu, że ma zbyt dużą kontrolę nad tym, co dzieje się w klubie ze stolicy Katalonii, a szatnia zespołu jest wręcz "terroryzowana" przez argentyńskiego gwiazdora.

Zobacz także

Lionel Messi o swojej sytuacji w Barcelonie: "Jestem już tym zmęczony"

Messi odniósł się do tego po powrocie ze zgrupowania drużyny narodowej i meczów eliminacji mistrzostw świata. Czekającym na niego na lotnisku w Barcelonie dziennikarzom powiedział, że jest zmęczony obwinianiem go za całe zło dziejące się w klubie.

"Prawda jest taka, że jestem już tym trochę zmęczony i nie chcę już słuchać, że ze wszystkim mam problem w klubie i stoję za wszystkim, co złe w Barcelonie" - słowa Messiego cytują w czwartek hiszpańskie media.

Jak dodał, na lotnisku czekali na niego przedstawiciele hiszpańskich organów podatkowych.

"Po 15-godzinnym locie... To istne szaleństwo, co się wokół mnie dzieje" - dodał.

33-letni Messi - od początku kariery związany z Barceloną - latem próbował opuścić ją rok przed wygaśnięciem kontraktu, ale władze klubu stanowczo się na to nie zgodziły. Wcześniej piłkarz nie wykorzystał w terminie okazji, jaką była zapisana w umowie klauzula, że może odejść za darmo po wykupieniu kontraktu.

Piłkarz nie chciał toczyć prawno-sądowej batalii z klubem i zdecydował się pozostać na kolejny sezon.

Zobacz także

Kto stoi za chaosem w Barcelonie?

Lato upłynęło w Barcelonie pod znakiem chaosu, wywołanego m.in. porażką 2:8 z Bayernem Monachium w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Doszło do zmiany trenera, nowym został były piłkarz "Dumy Katalonii", Holender Ronald Koeman. W październiku z funkcji prezesa zrezygnował Josep Maria Bartomeu.

W ostatnich latach Messi miał również "pod górkę" z hiszpańskim fiskusem. W 2016 roku został skazany na 21 miesięcy więzienia i musiał zapłacić grzywnę w wysokości dwóch milionów euro za nieuregulowanie podatku od 4,2 mln euro przychodu z tytułu sprzedaży praw do wizerunku. Karę pozbawienia wolności zamieniono mu na kolejne 250 tys. euro grzywny.

Po dziewięciu kolejkach La Liga Barcelona, która jednak rozegrała siedem spotkań, jest w tabeli ósma z dorobkiem 11 punktów.

RadioZET.pl/