Zamknij

Kiedy Barcelona zarejestruje Lewego? Wszystko zależy od decyzji jednego piłkarza

05.08.2022 10:14
Kiedy Barcelona zarejestruje Lewego? Wszystko zależy od decyzji jednego piłkarza
fot. Michael Reaves/Getty AFP/East News

Robert Lewandowski, a także inni sprowadzeni do Barcelony zawodnicy: Christensen, Kessie, Raphinha i Kounde mogą zostać zarejestrowani, jeśli Gerard Pique zrzeknie się części pensji, którą Barcelona ma mu wypłacić w tym sezonie – informuje ARA Sport. Zaległości klubu wobec zawodnika wynoszą 52 miliony euro.

Barcelona zalega Gerardowi Pique z płatnościami za ostatnie dwa sezony. Klub z powodu pandemii stracił znaczną część dochodów, a pensje piłkarzy, zwłaszcza hiszpańskiego obrońcy, Jordiego Alby, Messiego czy Busquetsa były dalej bardzo wysokie, przez co władze Blaugrany musiały prosić ich o odroczenie części wypłaty. Pique zgodził się na obniżkę dwukrotnie, rezygnując z ok. 70 procent swojej pensji, co m.in. pozwoliło na zarejestrowanie Memphisa Depaya i Erica Garcii.

"Ale to nie było darmowe, teraz klub musi zacząć płacić. W tym kontekście zaplanowano spotkanie, które Laporta i kierownictwo sportowe Blaugrany odbyły w tym tygodniu z Piqué i jego reprezentantem Arturo Canalesem. Wspomniane 52 miliony ciążą na klubowym budżecie. Piłkarz jest zdeterminowany, by pozostać pomimo rywalizacji, która wzrosła po przyjściu Kounde i Christensena. Dyrektorzy ekonomiczni namawiają Pique do kolejnego ustępstwa w formie zrzeczenia się kwoty, którą miał otrzymać" - informuje ASA Sports.

Władze Barcelony chcą pozbyć się zaległej części pensji Pique, by nie było konieczności aktywowania kolejnych dźwigni. Koszty wynagrodzeń dla piłkarzy muszą spaść do 400 mln euro. „W pewnym sensie Piqué jest jak Frenkie de Jong: jego znaczenie sportowe nie uzasadnia jego wynagrodzenia. Dlatego zarówno on, jak i holenderski pomocnik usłyszeli, że jeśli chcą zachować miejsce w składzie będą musieli zgodzić się na obniżki. W przypadku Busquetsa, Alby i Ter Stegena także toczą się rozmowy w sprawie kontraktów" - czytamy w hiszpańskim portalu.

Do tego Barcelona ma jeszcze jeden problem. Aktywacja dwóch dźwigni finansowych, czyli sprzedaży praw TV, a także 24,5% Barca Studios jest inaczej interpretowane przez prawników klubu niż przez władze La Ligi. "Nie daje to możliwości na rejestrację pięciu transferów, a także umów z Sergim Roberto, Dembélé, Araujo i Gavim. Barça zabezpieczyła sprzedaż kolejnych 25% firmy zajmującej się produkcją audiowizualną, ale w tej chwili nie zrealizuje jej, ponieważ chce jak najlepiej wykorzystać ją do początku ligi, aby sprawdzić, czy może wygenerować wystarczające oszczędności pod względem fair play tylko za sprawą transferów" - piszą hiszpańscy dziennikarze.

RadioZET.pl/PAB