Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Gigantyczna afera w Hiszpanii. Mecz z Valencią został sprzedany?

04.06.2019 11:22
sport

Ogromny skandal w La Lidze. Jak informują tamtejsze media mecz Realu Valladolid z Valencią został sprzedany przez siedmiu piłkarzy gospodarzy. Dzięki wygranej, zespół Nietoperzy wywalczył awans do Ligi Mistrzów.

Valencia fot. JOSE JORDAN/AFP/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Afera z ustawianiem meczów w La Lidze zdaje się nie mieć końca. W ubiegłym tygodniu media obiegła wiadomość z serii zatrzymań osób odpowiedzialnych za ustawianie wyników spotkań. Wśród nich był były piłkarz Realu Madryt, Raul Bravo. Na jaw wychodzą kolejne szczegóły, które jeszcze bardziej podnoszą poziom skandalu, ponieważ mowa o meczu, po którym Valencia awansowała do Ligi Mistrzów.

La Liga: Mafia kupiła mecz

Mimo to zespół Nietoperzy nie jest zamieszany w cały proceder, bo za wszystkim stoją członkowie mafii, którzy obstawiając wyniki u bukmacherów, zlecili zawodnikom z Valladolid przegraną. Wszystko wyszło na światło dzienne przez przypadek. Zaczęło się od założenia podsłuchu w telefonie byłego zawodnika Carlosa Arandy, który był podejrzewany o udział w handlu narkotykami. Podczas jednej z jego rozmów policjanci dowiedzieli się o korupcji, gdzie przekupiono siedmiu piłkarzy Valladolid.

Członkowie mafii mieli zażądać, aby w każdej z połów zawodnicy Valencii strzelili po jednej bramce i wygrali 2:0. I właśnie tak zakończyło się spotkanie. Według informacji „El Mundo Deportivo” rezultat ustalono z kapitanem zespołu z Valladolid, Borją Fernandezem. Mówi się o istnieniu dowodów ze spotkania Fernandeza z Raulem Bravo na dwa dni przed meczem z Valencią. Kapitan za cały proceder miał dostać 50 tys. euro.

Afera korupcyjna w La Lidze: Kto zostanie ukarany?

Carlos Aranda nie wykazał się ostrożnością. Przed spotkaniem skontaktował się ze swoim znajomym i namawiał go na postawienie 10 tys. euro na taki przebieg meczu, gwarantując mu, że podwoi zysk. Z kolei Raul Bravo podchodził do sprawy o wiele bardziej bezpiecznie, gdzie często zmieniał numery telefonu i szyfrował połączenia.

Zdaniem mediów, oba kluby nie otrzymają żadnych kar. Valencia uzyskała awans do Ligi Mistrzów, a Valladolid uratowało się przed spadkiem. Konsekwencje mają dotknąć jedynie piłkarzy zamieszanych w zdarzenie. Aczkolwiek Borja Fernandez ogłosił zakończenie kariery po tym sezonie.

RadioZET.pl/mundodeportivo.com/MW

Oceń