Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Bezbarwny mecz w Kielcach. Remis Korony z Miedzią

04.05.2019 17:20
sport

W meczu 34. kolejki Lotto Ekstraklasy Korona Kielce bezbramkowo zremisowała z Miedzią Legnica. Podopieczni Gino Lettieriego praktycznie zapewnili sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Korona - Miedź fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trener Korony Gino Lettieri, tak jak zapowiedział na przedmeczowej konferencji, od pierwszych minut w bramce postawił na debiutującego 19-letniego Pawła Sokoła, który do Kielc trafił z juniorskich drużyn Manchesteru City.

W porównaniu do ostatniej kolejki w wyjściowej jedenastce kielczan pojawili się także Michael Gardawski, Ognjen Gnjatic, Marcin Cebula, Oliver Petrak i Felicio Brown Forbes, którzy zastąpili Wato Arweładze, Mateja Pucko, Łukasza Kosakiewicza, Adnana Kovacevica i Ivana Jukica. W zespole gości trener Dominik Nowak dokonał dwóch zmian – w miejsce Kornela Osyry i Omara Santany od początku zagrali Tomislav Bozic i Grzegorz Bartczak.

Korona zremisowała z Miedzią

W pierwszym kwadransie obydwie ekipy skupiły się na defensywie, licząc na możliwość przeprowadzenia szybkiego kontrataku. W 17. minucie, po błędzie kieleckiej obrony, piłkę z lewej strony dogrywał Artur Pikk, ale Joan Roman przestrzelił. Korona odpowiedziała chwilę później, kiedy z prawego skrzydła futbolówkę w pole karne zagrywał Cebula, jednak wbiegający Elia Soriano nie zdołał jej sięgnąć.

Kolejną groźną akcję gospodarze stworzyli w 33. minucie, kiedy po wrzutce Bartosza Rymaniaka przewrotką uderzał Brown Forbes, jednak jego strzał zdołał zablokować jeden z obrońców Miedzi. Trzy minuty później z ostrego kąta pokonać bramkarza próbował Soriano, ale pewnie w tej sytuacji interweniował Sosłan Dżanajew.

Tuż przed przerwą blisko zdobycia gola byli goście, kiedy po uderzeniu głową Petteri Forsella piłka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów Korony i poszybowała obok słupka. Chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Roman, ale minimalnie przestrzelił.

Na początku drugiej połowy tempo meczu znacząco spadło, a na groźną akcję po zmianie stron kibicie musieli czekać do 61. minuty, kiedy z około 10 metrów przestrzelił Brown Forbes. Kilkadziesiąt sekund później z podobnej odległości uderzał Soriano, ale w tym przypadku skutecznie bronił Dżanajew.

Kielczanie szukając swoich szans na zdobycie gola próbowali zaskoczyć bramkarza Miedzi strzałami z dystansu, jednak pewnymi interwencjami przy uderzeniach Wato Arweładze i Pucko popisał się golkiper gości.

W końcówce Miedź ruszyła do przodu, licząc na zdobycie zwycięskiego trafienia, jednak najpierw strzał z kilku metrów Ojamy zablokował Ivan Marquez, chwilę później z rzutu wolnego w poprzeczkę uderzył Forsell. Korona skutecznie odpowiedzieć mogła w 82. minucie, kiedy w sytuacji sam na sam z Dżanajewem znalazł się Soriano, jednak zamiast uderzać, wszedł w drybling z bramkarzem gości.

W ostatnich minutach obydwie ekipy stworzył sobie sytuacje, jednak wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Korona Kielce - Miedź Legnica 0:0

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń