Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Korona goni czołówkę po zwycięstwie z Arką

24.08.2018 22:30
sport

Korona Kielce pokonała na własnym boisku Arkę Gdynia w meczu 6. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dzięki trzem punktom Korona awansowała na 5. miejsce w ligowej tabeli.

Korona - Arka fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przed tym spotkaniem piłkarze kieleckiego klubu podkreślali, że z Arką mają niewyrównane rachunki, ponieważ w ubiegłym sezonie to zespół z Gdyni wyeliminował Koronę w półfinale Pucharu Polski.

W porównaniu do poprzedniej kolejki, trener Korony Gino Lettieri dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce – Mateusza Możdżenia i Maciej Górskiego zastąpili Oliver Petrak i Elia Soriano. Z kolei szkoleniowiec Arki Zbigniew Smółka postawił na tych samych piłkarzy, którzy rozpoczynali mecz z Wisłą Płock.

Na początku spotkania obydwie drużyny grały dosyć asekuracyjnie, próbując jak najdłużej utrzymać się przy piłce, jednocześnie szukając szansy na przeprowadzenie szybkiego kontrataku. Pierwszą groźną akcję, która w efekcie skończyła się bramką dla Korony, kibice obejrzeli w 16. minucie. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Jakub Żubrowski, piłkę przed siebie zdołał odbić Pavels Steinbors, jednak szybko dopadł do niej Soriano i umieścił ją w siatce, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Zdobyta bramka dodała kielczanom większej pewności, w efekcie czego gospodarze dochodzili do kolejnych sytuacji strzeleckich. W 20. minucie Ivan Jukic zagrał piłkę na prawe skrzydło do niepilnowanego Michaela Gardawskiego, ten próbował dograć ją do wbiegającego Soriano, ale ostatecznie wyszła poza linię bramkową.

W pierwszej części meczu jedyną szansę na zdobycie gola goście mieli w 31. minucie, kiedy na strzał z dystansu zdecydował się Damian Zbozień, jednak skuteczną paradą popisał się bramkarz Korony. Przed przerwą kielczanie próbowali podwyższyć wynik, ale uderzenia Gardawskiego, Jukica i Żubrowskiego były niecelne.

Drugą połowę lepiej zaczęła Arka. Po błędzie Jukicia, z piłką w pole karne wbiegł były piłkarz Korony Nabil Aankour, zgrał ją na piąty metr w stronę wbiegającego Aleksandyra Kolewa, ale tam w ostatniej chwili sytuację wyjaśnił Adnan Kovacevic. Gospodarze odpowiedzieli kilka minut później, kiedy z prawej strony boiska Rymaniak zgrał futbolówkę do Soriano, jednak włoski napastnik z kilku metrów uderzył nad poprzeczką.

W 65. minucie kielczanie przeprowadzili kolejną groźną akcję. Z szybkim kontratakiem lewą stroną boiska ruszył Jukić, oddał strzał, który Steinbors zdołał obronić, jednak najszybciej do piłki dopadł Zlatko Janjić i podwyższył na 2:0.

Podrażnieni stratą kolejnej bramki piłkarze Arki ruszyli do ataku. W 75. minucie, podczas starcia Petraka z Federikiem Helstrupem, sędzia Szymon Marciniak uznał, że zawodnik Korony nieprawidłowo zatrzymywał Duńczyka i podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Zbozień.

W ostatnim kwadransie spotkania obydwa zespoły miały szansę na zdobycie bramki, jednak wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się zwycięstwem Korony 2:1.

Korona Kielce - Arka Gdynia 2:1

Bramki: Elia Soriano (16.), Zlatko Janjić (65.) - Damian Zbozień (77. - karny)

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń