Zamknij

Konflikt Lewandowski - Kucharski. Jest nowe nagranie rzekomego szantażu

20.11.2020 10:29
Lewandowski vs Kucharski
fot. PIOTR GRZYBOWSKI/East News / WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EastNews

Cezary Kucharski pod koniec października usłyszał zarzut kierowania bezprawnych gróźb w kierunku Roberta Lewandowskiego, ale sprawa nabiera tempa również w mediach. W czwartek dziennik "Bild" opublikował kolejną rozmowę agenta z piłkarzem. Miało do niej dojść w 2018 roku.

Robert Lewandowski i Cezary Kucharski współpracowali ze sobą przez 10 lat, a ich drogi rozeszły się oficjalnie w lutym 2018 roku. Od tego czasu panowie nie żywią do siebie sympatii - wręcz przeciwnie, są w permanentnym konflikcie, który znalazł swój finał w prokuraturze, a wkrótce pewnie także trafi do sądu. Kapitan reprezentacji Polski zarzuca swojemu byłemu menadżerowi próbę szantażu i wyłudzenia 20 milionów euro.

Kucharski miał zażądać takiej kwoty w zamian za milczenie. Miał kryć Lewandowskiego i jego żonę Annę, którzy - zdaniem agenta - dopuszczają się oszustw podatkowych na dużą skalę.

Nagranie rozmów Lewandowskiego z Kucharskim: "Grozisz mi?"

Pod koniec października portal "Business Insider" opublikował nagranie z rozmów Kucharskiego z Lewandowskim. Pada w nim kwota 20 milionów euro. - Tyle jest (...) warty myślę twój spokój, nie?" - mówi menadżer. Piłkarz odpowiada, że nie zamierza mu płacić.

Kolejną odsłonę konfliktu w czwartek zaprezentował dziennik "Bild". Rozmowa pochodzi z 2018 roku i dotyczy w głównej mierze warunków odejścia Kucharskiego z RL Management. W pewnym momencie wyraźnie zirytowany postępem dyskusji "Lewy" rzuca w kierunku agenta: - Grozisz mi?". Cały zapis tej rozmowy prezentujemy poniżej (tłumaczenie Onet).

Robert Lewandowski kontra Cezary Kucharski - nowe nagranie (rozmowa)

Kucharski: Robert, tylko żebyś nie miał do mnie pretensji, że ja teraz będę myślał tylko i wyłącznie o sobie. Jeśli ty mi coś takiego mówisz, komunikujesz… Powiedziałeś mi rok temu przy "kejsie" przedłużenia kontraktu.

Lewandowski: No tak, od tego momentu to było w takim zawieszeniu.

Kucharski: Nie mamy umowy. Ale żebyś miał jasność. Ja teraz nie wykonam żadnego ruchu, który będzie działał na moją niekorzyść. Więc nie miej pretensji za to, co się będzie działo.

Lewandowski: Ale co masz na myśli?

Kucharski: Na przykład rozwiązanie… Wyjście z twojej spółki.

Lewandowski: Sam chciałeś wyjść z tej spółki. Sam to zaproponowałeś.

Kucharski: Nie, nie. Robert, ale ja nadal tak chcę, tak? Natomiast to nie będzie bezbolesne, tak jak sobie Kamil czy ty wyobrażacie. Więc żebyś nie miał nigdy pretensji, że ja pilnuję teraz swojego interesu. Po tym, co mi powiedziałeś, ja nie będę miał żadnych sentymentów w tym, co zamierzam zrobić. I wiesz, czego nie zakładasz w swoim życiu. Że w pewnym momencie możesz się potknąć i mogą z tego wyjść mega duże problemy. Bo ty kompletnie nie zdajesz sobie sprawy. Bo ty, powiem ci, masz słabych ludzi. Za chwilę ja ci pokażę, jakie konsekwencje są z działań twoich ludzi. Ale ja cię proszę tylko o to, żebyś nie miał o to do mnie pretensji, jak będę egzekwował to bez żadnych skrupułów.

Cezary Kucharski usłyszał zarzuty. Zastosowano środki zapobiegawcze

Lewandowski: Czyli co, teraz grozisz mi?

Kucharski: Nie, nie, nie. Ja ci nie grożę. Nie. Robert, żebyś mnie źle nie zrozumiał. Ja po prostu teraz będę walczył o swój interes.

Lewandowski: A jaki masz interes w spółce czy czymkolwiek innym?

Kucharski: Wcześniej reprezentowałem ciebie kosztem swojego interesu i mojej rodziny. Natomiast teraz, tym bardziej po tym, co powiedziałeś, nie będę miał żadnych… I zobacz, ja ci nie chcę zrobić krzywdy, mimo że to, co mówisz i sposób, w jaki mówisz, jest mega dla mnie bolesny.

Lewandowski: A o jakich konsekwencjach mówisz?

Kucharski: Robert, jak ci nie chciałem tego mówić przez telefon. Ja chciałem się przygotować i się przygotuję. Albo będę egzekwował moje prawa.

Lewandowski: Do czego?

Kucharski: Robert, teraz nie będę ci mówił. Ja ci tylko mówię, że nie robię ci niczego złego. Natomiast jeśli w przyszłości będziesz miał kłopoty, to nie oczekuj ode mnie, że ja ci pomogę. No bo wydaje mi się, że w tym momencie, po tym, co mówisz, nie jestem zobligowany, żeby w przyszłości pewne rzeczy ci naprawić.

RadioZET.pl/Onet